Wartość rynkowa firmy PRESSPUBLICA wydającej Rzeczpospolitą i Uważam Rze składa się z trzech głównych elementów;
- Pierwszym, zawierającym (najprawdopodobniej) 10-15% jej wartości rynkowej, jest wysoka publiczna renoma obu tytułów.
- Drugim istotnym składnikiem, sięgającym ca 20% jej wartości, jest zapewniająca względną stabilność sprzedaży, ukonstytuowana na sile tradycji, baza instytucjonalnych prenumeratorów.
- Trzecim elementem wreszcie, wyraźnie najważniejszym, gdyż sięgającym prawdopodobnie 60% wartości rynkowej, jest skład redagującego gazetę oraz tygodnik zespołu. Jego najbardziej znane, a zarazem przyciągające czytelników nazwiska to; Wildstein, Mazurek, Ziemkiewicz, Zaremba oraz Haszczyński. Tych pięć nazwisk kreuje jednocześnie linię redakcyjną Rzeczpospolitej. Gdyby noszący je ludzie zdecydowali się odejść, lub gdyby firma zdecydowała się na zerwanie z nimi współpracy, mogłoby to zakończyć się dramatycznym załamaniem sprzedaży.
Analiza, którą skreśliłem powyżej nie jest oczywiście żadną nowością dla ludzi z branży. Zna ją również nowy właściciel spółki, pan Hajdarowicz. Ponieważ nie wierzę w teorie spiskowe a Grzegorz Hajdarowicz (szczególnie z bliska) nie wygląda na idiotę, trudno mi uwierzyć, że chciałby wbrew swemu dobrze rozumianemu interesowi zarżnąć, jedną z nielicznych na polskim rynku wydawniczym, złotą kurę.
Inne tematy w dziale Polityka