Jak podała PAP*: „Premier Donald Tusk oświadczył, że piątkowe zdarzenia w Warszawie "były bolesne" i miały negatywny wymiar w sensie symbolicznym. Zadeklarował, że ich sprawcy będą surowo ukarani: - 30 sędziów jest do dyspozycji, gotowych do najszybszego sposobu reagowania.”
(1) W państwie prawa sędziowie nie powinni być „do dyspozycji”. Czyjejkolwiek! A już na pewno nie do dyspozycji rządu. Takie oświadczenia wzbudzają bardzo złe skojarzenia.
(2) W państwie prawa premier rządu nie ma prawa równiez deklarować, że sprawcy „będą surowo ukarani”. Tusk nie jest od wpływania na sędziów i wymierzania wyroków. Zgodnie z naszą Konstytucją szef rządu na wymierzanie kar nie ma najmniejszego wpływu. To co Tuskowi wolno było zrobić, to oświadczyć, że wierzy, iż sprawcy będą sprawiedliwie ukarani.
Dzisiejsza wypowiedź Premiera kolejny już raz pokazuje, jak bardzo brak nam demokratycznej tradycji i jak bardzo nawet na mimowolne na nią zamachy powinniśmy być uczuleni.
*http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,10632995,Tusk__Nie_mowmy_o_sporze_miedzy_prawica_a_lewica_.html
Inne tematy w dziale Polityka