Salonowa prawica nawet w dniu smierci jednego ze swych najwybitniejszych blogerow nie potrafi sie obyc bez teorii spiskowych. Dowod? Prosze bardzo: powszechnie znany przedstawiciel tej formacji - kreatura o nicku Polakoczerwony, zaledwie parenascie godzin po smierci Seawolfa opublikowal nastepujaca spekulacje:
Dlaczego Seawolf zmarł w długi weekend?
http://niezalezna.pl/40932-nie-zyje-nasz-publicysta-i-bloger-tomasz-seawolf-mierzwinski
Z fotografii wynika, że Seawolf był człowiekiek silnym i w kwiecie wieku, przewlekła choroba wydaje się zatem czymś wielce podejrzanym. Zwłaszcza, że organizm Wilka musiał być odporny na choroby z racji wykonywanego zawodu marynarza.
Jednego można być pewnym - prokuratura nie doszuka się udziału osób trzecich.
http://polakoczerwoni.salon24.pl/504715,dlaczego-seawolf-zmarl-w-dlugi-weekend


Komentarze
Pokaż komentarze (21)