0 obserwujących
35 notek
26k odsłon
  556   0

Rząd Tuska pompuje publiczne pieniądze w Gazetę Wyborczą i TVN

foto:KPRM
foto:KPRM
Parlamentarny zespół ds. obrony wolności opublikował raport: "Wydatki KPRM i ministerstw na ogłoszenia i komunikaty w środkach masowego przekazu w latach 2008 - 2012". Wynika  z niego, że do mediów w ciągu pięciu lat popłynęło 124 622 539 zł publicznych pieniedzy. Okazuje się jednak, iż nie wszystkie media mogą liczyć na hojność.
 
 
Wnioski, jakie się nasuwają z raportu są szokujące. Stąd zapewne zespół ds. obrony wolności słowa zwróci się do Najwyższej Izby Kontroli, a później być może do prokuratury o wyjaśnienia ws. przeznaczania publicznych pieniędzy na ogłoszenia w niektórych mediach.
 
 
 
Jakie media pławią się w publicznych pieniądzach?
 
 
Aż 51,6 proc. wszystkich pieniędzy wydanych przez ministerstwa rządu Donalda Tuska na ogłoszenia i reklamy w dziennikach ogólnopolskich w ostatnich pięciu latach poszło - i tu nie trudno się domyślać - do "Gazety Wyborczej".
 
W przypadku telewizji, w latach 2008-2012 najwięcej publicznych pieniędzy popłynęło do TVP, ale biorąc pod uwagę sam tylko 2012 rok najwięcej poszło do Grupy TVN. Ogłoszenia i reklamy zlecone TVN-owi przez ministrestwa pochłonęłya prawie 6,5 miliona złotych (TVP - 3,8 mln, Polsat - 3,6 mln zł).
 
- Już w lutym zwróciliśmy się o te dane do wszystkich resortów, ale otrzymaliśmy bardzo nieprecyzyjne odpowiedzi, albo w ogóle ich nie otrzymaliśmy. Dlatego drugie zapytanie w wystosowaliśmy w czerwcu. Podkreślam, że raport powstał tylko i wyłącznie na podstawie danych przesłanych z ministerstw. My te dane tylko zebraliśmy - mówił poseł Adam Kwiatkowski, przewodniczący zespołu.
 
 
 
 
Jakie ministerstwa najbardziej szastają publicznym groszem na reklamy i ogłoszenia?
 
 
Najwięcej pieniędzy na reklamy i ogłoszenia wydał resort edukacji narodowej - to ponad 25 milionów złotych. 
 
 
 
 
 
Ministerstwo zdrowia w 2008 roku na reklamę i ogłoszenia w mediach wydał tylko 45 tysięcy złotych, podczas gdy w roku 2012 ta kwota wzrosła do ponad 7,8 miliona złotych! 
 
- Wiemy, że brakuje pieniędzy na kontrakty, ludzie muszą czekać z rozpoczęciem swoich kuracji, a to nie przeszkadza ministrowi zwiększać budżetu reklamowego - mówił poseł Kwiatkowski.
 
Poseł Jarosław Zieliński, uczestniczący w posiedzeniu zespołu, zasegurował, iż warto by poszerzyć raport o dane z jednostek podległym resortom.
 
Zapewne wówczas okazałoby się, iż Ministerstwo Transportu, które z roku na rok znacznie obniża wydatki na reklamy i ogłoszenia, przerzuca te koszty na jednostkę mu podległą tj. Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.
 
- Wystarczy oglądać telewizję, żeby przekonać się, jak wiele spotów reklamowych GDDKiA jest emitowanych. W tym przypadku zapewne nastąpiło przesunięcie budżetu reklamowego z resortu do podległej jednostki - mówił poseł Jarosław Zieliński. 
 
Każdy obywatel, który zapozna się z tymi wykresami nie będzie już taki pewien, czy media głównego nurtu rzeczywiście są niezależne. Raport zespołu pokazuje także dobitnie medialne preferencje rządu, nic tego lepiej nie zobrazuje, jak właśnie powiązania finansowe - skonkludował Zieliński.
 
Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale