autorytetopożeracz autorytetopożeracz
405
BLOG

Czego prof.Sadurski we wstępniaku Lisickiego nie zobaczył?

autorytetopożeracz autorytetopożeracz Polityka Obserwuj notkę 3

a jest nieporównywalnie (wedle mojej oceny) ważniejsze od jednego,być może niezbyt fortunnie sformułowanego zdania red.Lisickiego to fakt dość dziwnej gorliwości prokuratury,która na znak znajomej trąbki podjęła trop wskazany przez postępowych ,którzy w imię stadnych,paneuropejskich zasad położyliby na szali rację stanu,kraju który zamieszkują.

Czy nie jest to ważniejsze,bo dotyczy funkcjonowania systemu?Jeśli rację ma Lisicki i gorliwość sądów,czy prokuratury,które to mają w Polsce fatalną reputację zależeć ma od popularności tematu,którą to popularność definiuje się na europejskich salonach to skutki niepiętnowania takiego stanu rzeczy mogą się okazać z czesem nie do okiełznania.

Zamiast krytyki systemu i jego patologi prof.Sadurski skupia się na jednym,wyłowionym z całego kontekstu zdaniu Lisickiego.Pan profesor jest zapewne dumny z siebie,bo jak długo interesuję się sprawami mediów i polityki tak obce mi są fakty,jakoby pan Lisicki słynął z postawy gloryfikującej torturowanie potencjalnych przestepców,czy zachęcał w swych tekstach do odczłowieczania kogokolwiek.

Dziwnym trafem pominął Pan inne słowa Lisickiego,które jego światopogląd definiują:

,,Przykro mi, ale takie rozumowanie zdaje mi się dziecinne i naiwne. Jest rzeczą oczywistą, że w normalnej sytuacji nie wolno godzić się na stosowanie wymuszonych zeznań, podobnie jak nie wolno ograniczać własnej suwerenności nad najmniejszą nawet częścią kraju ,,
 

Powie Pan,że ma prawo pisać o czym chce i oceniać ludzi wybranych wedle własnego uznania.

To i owszem ,tylko czym wtedy różni się Pan od tych setek anonimowych blogerów,którzy Pana tak swą anonimowością drażnią,bo im ,,wszystko wolno,,a którzy jakże często piszą obok tematu,albo wdają się z innymi w ideologiczne pyskówki?

Myślałem,że Pan jest postacią innego kalibru?

Od Pana ,jako światowej elity oczekiwałbym więcej niż małostkowości w wytykaniu tym,z którym Panu ideologicznie nie po drodze błędów i błędzików i piszę to przy całym szacunku dla tematu,który przebija z pańskiego wpisu.

Tylko,że ten temat ginie w pańskim wpisie  pod ciężarem krucjaty,która zaślepia najwyraźniej i Pana.

Szkoda dla tematu i dyskursu publicznego.

Pozdrawiam

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka