autorytetopożeracz autorytetopożeracz
167
BLOG

Dwa oblicza demokracji III RP.

autorytetopożeracz autorytetopożeracz Społeczeństwo Obserwuj notkę 6

 Jak wielu z nas chciałem dziś spełnić swój obywatelski obowiązek, w czym utwierdził mnie ogromny billboard z hasłem do tego zachęcającym, pod którym w ramach ciszy wyborczej, na miarę naszych możliwości biła w oczy nazwa jednej z partii politycznych.

W lokalu wyborczym  nie znaleziono mojego nazwiska na liście dotyczącej ulicy, na której mieszkam i jestem zameldowany od półtora roku na pobyt czasowy. Sprawa wydawała się prosta, bo okazało się że można  mnie dopisać do listy na miejscu, jednak czujność szefa komisji nakazała mu zatelefonować, aby się upewnić, czy aby na pewno. Po krótkiej rozmowie powiadomiono mnie, że dopisanie na miejscu jednak nie jest możliwe i aby móc wziąć udział w głosowaniu musiałem wcześniej, w Urzędzie Miasta Sosnowiec dopisać się do listy.

Tu przypomniały mi się czasy, kiedy mieszkałem w jednym z europejskich krajów i wraz ze zmianą czsowego miejsca pobytu, po wcześniejszym zameldowaniu się wszystkie dokumenty dotyczące wyborów, czy karty podatkowe przysyłane były na nowy adres i głosować można było w lokalu adekwatnym  dla nowego miejsca pobytu.

Tak było jednak w kraju europejskim, a jak jest u nas?

Jak wyżej opisane, dodam jeszcze że cisza wyborcza jest jawną kpiną z prawa, zdrowego rozsądku i nie wiem czego jeszcze, bowiem wszystki billboardy i inne nosniki reklamowe z wizerunkiem kandydatów jak wisiały tak wiszą nadal i to w bezpośredniej bliskości lokali wyborczych.

Politycy mają więc prawo w głębokim poważaniu, podobnie jak demokracja III RP suwerena, który chce wziąć udział w akcie, ale nie może.

 

 

 

 

 

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo