Czym jest ,,ban,, ?
To krok wykluczający banowanego z kregu ludzi zakłócających mój spokój?
Jest przyznaniem się, że czasem brak mi argumentów?
Dowodem na mój defekt, jako kogoś, kto nie potrafi przekonywać, a tylko perorować?
Jest środkiem filtrującym treści, bo nie jestem otwarty na argumenty?
Formą wykluczania inaczej myślących i stygmatyzacji?
Czym jest ten cholerny ,,ban,, i po co on jest?
Czy ci, którzy banują seryjnie i mają ich najwięcej nie powinni zostać wykluczeni z salonowej społeczności?
Wszyscy wiedzą, że w/w blogezry należą do najbardziej kontrowersyjnych, albo uzurpują sobie prawo do bycia wyroczniami w swych dziedzinach, ale czy faktycznie tak jest i czy banowanie nie ma tego sztucznie ,,pompować,, wszak brak oponentów pod notką może sprawiać wrażenie, że jest w niej sama prawda objawiona.


Komentarze
Pokaż komentarze (32)