S24 jest jak akademik, który zaliczyłem jakiś czas temu, a akademik to specyficzne miejsce, gdzie nic się nie ukryje i nic nie pozostanie anonimowe i tak jest też i tutaj. Akademik to była szkoła życia i trudno wyobrazić sobie start w dorosłość nie skosztowawszy wszystkich plusów i minusów tego miejsca.
U mnie, bo zajmowałem się działalnością, nazwijmy ją ,,kaowca,, proces socjalizacji przebigał jeszce intensywniej, niż u tych którzy ,,ryjec,, preferowali nad dyskotekę, czy imprezę.
Takie doświadczenia odciskają piętno i kształtują charakter, co przydaje się w późniejszym życiu, choćby w prowadzeniu bloga na platformie hostingowej.
Piszę to wszystko dlatego, że ostatnio wycofałem się z pewnego zapętlenia, co stało się pretekstem do różnych komentów pod moim adresem.
Rzeczy, które można u pewnej blogerki na mój temat wyczytać zupełnie mi nie przeszkadzają i nie czuję się żadnym epitetem, czy sugestią dotknięty. Mało tego, dziękuję za psychologiczny backgrond mojego sprostowania i przeprosin Intuicji. Takie rzeczy warte są przecież refleksji, a nie obrazy. Nie podejmuję polemiki i nie roztrząsam powodów, jakie Wami kierowały.
Dzięki za szczerość drogie Panie, która jest dla mnie ważniejsza od cukierkowej farsy,jaką często przychodzi mi czytać na różnych blogach.
Sam hołduję zasadzie wolności słowa, ale i odpowiedzialności za nie. Moje myśli, artykułowane w postaci notki nie powinny nikogo ranić.
Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, że każdy z nas ma inną empatię, gradację wartości i poczucie estetyki słowa i jeśli ktoś poczuje się naszym pisaniem dotknięty najlepszym wyjściem jest wrócić do punktu wyjścia, a więc przepraszając uczynić całą sprawę nigdy nie mającą miejsca, bo tak rozumiem rozwiązywanie konfliktów.
Pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (39)