Proszę skończyć z wszechobecnym po śmierci Lecha Kaczyńskiego szantażem moralnym.
Szantażem, w stosunku do walczących z Lechem Kaczyńskim, w imię wolności słowa mediów.
Szantażem, któremu poddawani są zarówno pojedynczy, wymieniani z imienia i z nazwiska dziennikarze, jak i całe redakcje, czy wręcz grupy medialne.
Szantażem, w stosunku do walczących z Lechem Kaczyńskim, w imię jakości dyskursu publicznego środowisk opiniotwórczych i intelektualnych.
Szantażem, któremu poddawani są zarówno pojedynczy, wymieniani z imienia i nazwiska naukowcy, literaci, reżyserzy, jak i całe ośrodki naukowe, środowiska, czy wręcz kawiarnie.
Szantażem, w stosunku do walczących z Lechem Kaczyńskim, w imię postępu i demokracji polityków.
Szantażem, któremu poddawani są zarówno pojedynczy, wymieniani z imienia i z nazwiska posłowie, senatorowie i działacze partyjni, jak i całe partie polityczne.
Szantażem, w stosunku do walczących z Lechem Kaczyńskim, w imię godności Sanktuarium na Wawelu, młodych ludzi.
Fotografowanych, filmowanych, pokazywanych w telewizjach, Internecie i w prasie.
Żądam skończenia z szantażem moralnym i zastąpienia go zwykłą pogardą. Tej - nie zniosą.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)