Kuzyn pytał mnie dzisiaj, o to czy ma wyjeżdzać z Polski, zawsze mówiłem mu zostań, dużo zmienia się na lepsze. Dzisiaj już tego nie powiedziałem.
Pękniecie w PiS-ie jest bardzo poważne, wystarczy posłuchać wypowiedzi co przytomniejszych posłów. Co nam grozi na dzień jutrzejszy? Zwycięstwo Tuska i jego dworu (a na to się zanosi wg sondażowni) a będzie to równoznaczne z cofnięciem politycznych realii do roku 2003, albo i gorzej. Jedno pewne, najbliższy tydzień pokaże czy PiS otrząśnie się z tej bolesnej porażki i czy JK jest "mistrzem szachowym", bo na dzień dzisiejszy jest potrzebne mądre zagranie szachowe na "centrum" wyborcze. Dlaczego pisze, że na centrum. PiS jest skazane na utratę głosów środowisk związanych z Markiem Jurkiem i RM. Przesunięcie PiS-u do centrum to w tej chwili konieczność i jedyny sensowny ruch.
Pozostaje jeszcze pytanie co dalej z lustracją? Co będą chcieli "ugrać" koalicjanci, no i najważniejsze na ile odejscie M. Jurka osłabi PiS, a na ile wzmocni PO i LPR? Nie sądzę, że grożą nam nowe wybory, ale w polskiej polityce wszystko jest możliwe, czego dowodem był piątek 13-ego 2007. A księża mówią, że nie należy być przesądnym.


Komentarze
Pokaż komentarze