Obserwując wypowiedzi działaczy PIS można dojść do wniosku, że klaruje się powoli definicja obywateli lepszego i gorszego sortu. Okazuje się, iż w tym gorszym sorcie znajdują się nie tylko zwolennicy Trybunału Konstytucyjnego, opozycja i parszywi KOD-arze, ale również konkretne grupy zawodowe.
Pierwsza z nich nazwana z imienia to: kierownicy sklepów rybnych
Skąd ten winiosek? Ano z wypowiedzi europosłanki PIS Jadwigi Wiśniewskiej, która podczas pyskówki (pani europosłanka preferuje ten sposób komunikacji w mediach) z posłanką Julią Piterą pozwoliła sobie podsumować (po tym jak Pitera bezczelnie nie zgodziła się z jedynie właściwą linią PIS)
"Pani nic nie rozumie. Pani może być kierowniczką sklepu rybnego, jeśli pani tylko to zrozumiała"
No to poszło Piterze w pięty. Większej obelgi w PIS-ie widocznie już nie ma, jak porównanie do kierowniczki sklepu rybnego. Widać to najgorszy z najgorszych sortów ludzi. Czyżby nawet podludzi? Każdy porządny pisowiec czuje zapewne ogromny absmak na myśl o spotkaniu, a nie daj Bóg dotknięciu kierownika sklepu rybnego. Nie chcę nawet zgadywać co pisowcy myślą o szeregowych pracownikach sklepu rybnego, podległych znienawidzonemu kierownikowi?
Bracia Karnowscy tak się ucieszyli z poniżenia Pitery porównaniem do kierowniczki sklepu rybnego, że w swoim potralu wywalili cytat w tytule artykułu.
http://wpolityce.pl/polityka/287238-wisniewska-do-pitery-pani-nic-nie-rozumie-pani-moze-byc-kierowniczka-sklepu-rybnego-jesli-pani-tylko-to-zrozumiala?strona=2
Jedno jest jednak optymistyczne. Miotła "dobrej zmiany" zapewne ominie sklepy rybne. Żaden porządny patriotyczny pisowniec nie poniżyłby się do bycia kierownikiem takiego przybytku.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)