Oto przyklad:

Dalej:

Kataryna to data, nazwisko i przypuszczenie faktu nazywane przypuszczeniem faktu a nie faktem.
Zbyt fachowe.
Zbyt profesjonalne.
Naprawdę prawdziwy dziennikarz i patryjota, Polak i katolik oraz obrońca nowego pisze tak:

Co się bedzie piepr.., on i jego podwladni! To jest prawdziwe "dziennikarstwo" prorządowe. Walnąć, że Michnik przez trzydzieści lat bronił komuny, nazwać to wymianą pogladów i dorzucić jeszcze "historiozofii" rodem z Wyższej Szkoly w Toruniu.
Chała Waszym Dziennikom (niezależnie jakie pieniądze za wami stoją)!
P.s.:
Wiem, że słowa Ziomeckiego nie są dziennikowe, ale są przez Dziennik zaakceptowane jako oręż w walce z michnikowszczyzną. Tak, jak słowa innych, zostały pominięte.


Komentarze
Pokaż komentarze