Myślałem wczoraj rano, że, tradycyjnie, wice-tradycyjnie-minister (jest stara, piętnastoponadletnia tradycja przejęzyczania się wice - kiedyś wylatywali za to z roboty, nawet z prawicowych rządów, ale było to w czasach niższych standartów) tradycyjnie przypadkiem pomylił pedałów i pedofili. Do południa zostałem wyprowadzony z błędu. W rzeczy samej dzielne nasze organa w przerwie między ściganiem ekoterroryzmu a transplantoterroryzmu ścigają gejoterroryzm. Biorąc pod uwagę, że uważnie obserwują przy tym rockoterroryzm i sektoterroryzm (w tym, obcy pryncypiom naszej świniożernej kultury, wegetarianoterroryzm), no, to nie wiem, kiedy organa czas mają na wieśmaka.
Skutki uboczne.
Spadek ilości przeszczepów (Ten pan już nikogo nie przeszczepi!).
Się da zalatwić zagranicą.
Się nie da posluchać Marylin Manson (Ten pan juz nikogo nie ogłuszy!).
Się da załatwić zagranicą.
Się da posłuchac No Remorse...
Zagranicą się nie da.
... i Andrzeja "Michaił, Michaił" Rosiewicza.
Zamiast bizmutu.
32
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze