Jeśli warunki produkowania żywności w UE są takie dobre to czemu UE nie wymusi tego na krajach Mercosur przed otwarciem granic dla ich żywności??? A jeśli te wymogi są zbyt rygorystyczne to czemu każe naszym rolnikom je spełniać, gdy ci z Mercosur nie muszą???
To jest uczciwe? Nie ma dobrej, logicznej odpowiedzi na to co napisałem, UE rządzi banda lewackich kretynów lub dywersantów opłaconych potajemnie przez Rosję i może też Chiny. Umowa z krajami Mercosur załatwi nasze rolnictwo, a wtedy ceny wzrosną, bo nie będzie konkurencji naszych rolników, poza tym w przypadku jakiejś wojny czy kryzysu może być utrudniona dostawa żywności z krajów Mercosur i skąd wtedy weźmiemy jedzenie? Kupimy za ciężkie pieniądze z Rosji wzmacniając pośrednio jej potencjał wojskowy?
Konfederacja walczy o to, abyśmy nie byli truci GMO, trującymi pestycydami, hormonami wzrostu. A wolny rynek zakłada te same warunki prawne, tymczasem tak jak napisałem w UE wymogi jakościowe i biurokracja są dużo większe niż w krajach Mercosur. Moim zdaniem kontrole będą wyrywkowe lub nawet nikt nie będzie badał w laboratoriach czy w tych produktach jest GMO, trujące pestycydy czy hormony wzrostu, bo to kosztuje, poza tym gdyby to wykryto to właśnie Niemcy straciłyby rynek zbytu, więc nie będzie tych kontroli:
„Bydłu w państwach Mercosur podaje się hormony, zakazane w UE, które pozostają w wołowinie trafiającej na stoły konsumentów. Teoretycznie taka wołowina nie powinna trafiać do Unii, ale już w ostatnich latach raport Dyrekcji Generalnej ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności Komisji Europejskiej ujawnił, że Unia nie radzi sobie z egzekwowaniem tych zasad”.
https://x.com/krzysztofbosak/status/2005972062028877974
Filip Stankiewicz
Inne tematy w dziale Polityka