Bronisław Komorowski, w rozmowie p. Miecugowem w dniu 11 kwietnia 2010 "przypadkowo" zdradził jak postrzega katastrofę smoleńską oraz jej możliwe implikacje. Porównuje wydarzenie do:
1) zamachu terrorystycznego na WTC z 11 września 2001
2) sowieckiego mordu polskiej elity w Katyniu w 1940r
Asocjacje skojarzeniowe w umyśle człowieka podlegają w znacznej mierze mechanizmom działania podświadomości ale zależą także od asortymentu poznawczego (tj. efektywność przetwaniania informacji, od nabytej wiedzy, jakość procesów pamięciowo-wyobrażeniowych i inne). Nawet wzmożona uwaga, czujnośc czy koncentracja nad werbalizacją określonych treści podczas rozmowy, są niezależne od mimowolnie powstających skojarzeń (odruchów) w odpowiedzi na określone bodźce (np informacji o ładunku emocjonalnym).
Oto możliwe warianty zachodzących procesów asocjacyjncych w mózgowiu Bronkoma w kontekście katastrofy smoleńskiej:
a) umusł BronKoma -> bodziec neutralny dla Bronkoma - pytanie o katastrofę smoleńską -> skojarzenia -> np. ironia losu, śmierć jako naturalna kolej rzeczy życia biologicznego
b) umusł BronKoma -> bodziec afektywny dla Bronkoma - pytanie o katastrofę smoleńską -> skojarzenia -> np. niedowierzanie, wielka tragedia narodowa, spekulacje o możliwych zamachu
c) umusł BronKoma -> bodziec afektywny dla BronKoma - pytanie o katastrofę smoleńską wiedząc, że doszło do zamachu -> skojarzeniafaktyczne -> WTC, Katyń
d) umusł BronKoma -> bodziec afektywny dla BronKoma - pytanie o katastrofę smoleńską wiedząc, że doszło do zamachu, odpowiadając za niego -> udokumumentowane skojarzenia umyślne -> "arcyboleśnie prosta sprawa", oczywista wina pilotów, myśl o zamachu jako przejaw ludzkiej paranoi
(skojarzenia oczywiście w formie zwerbalizowanej
)
Komorowski jest tylko człowiekiem więc jeśli nie ma (na razie) dowodów materialnych na sprawstwo w zamachu, to można chociaż poszukać tych psychologicznych, np w jego ekspresji, gestach oraz słowach i czynach.


Komentarze
Pokaż komentarze