Powodów będzie ze sto i jeden. Nie mam czasu wszystkich na raz wymieniać, więc będę, co pewien czas dzisiaj dodawać.
- Bo Prezydent powinien być prezydentem wszystkich Polaków, nie zajmować się dożynaniem watach, spychaniem na margines tych, którzy mają odrębne zdanie. Powinien słyszeć ich głos a nie tylko służyć kolegom z PO i ich interesom.
- Bo flaga Polski jest biało – czerwona a nie różowa. I z całą pewnością nie jest balonikiem.
- Bo wierzę w oddech, w rozwój w aktywność a nie ciągłe ogłaszanie niemocy.
- Bo nie będzie mnie prezydent mojego kraju nazywał frustratem i fanatykiem, tylko, dlatego że mam inne spojrzenie niż on na politykę. Nie życzę sobie, by głowa państwa mnie lżyła.
- Bo wierzę w ludzi, którzy nie potrzebują znać wcześniej pytań, by udzielić sensownej odpowiedzi na pytania elektoratu.
- Bo wierzę w demokrację. A demokracji nie służą ‘dziwne’ wyniki wyborów do samorządów.
- Bo wierzę w demokrację. A demokracji nie służą ‘dziwne’ orzeczenia sądów.
- Bo wierzę w demokrację. A demokracji nie służą ‘dziwne’ dochodzenia prowadzone przez ekspertów, co nie potrafią wysokości ścięcia drzewa zmierzyć.
- Bo wierzę w demokrację. A demokracji nie służą obiady u Sowy, spotkania na cmentarzach.
- Bo wierzę w demokrację. A demokracji nie służą media pełniące rolę sztabów wyborczych jednego kandydata i robiący to za pieniądze wymuszone w abonameńcie.
- Bo nie znoszę, gdy buce wynoszą się ponad ludzi. Buce, które swe pozycje zawdzięczają nie zdolnością czy umiejętnością, ale służbie PO.
- Bo nie chcę, by ministrowie przygotowywali skierowane przeciwko opozycji prowokacje, podpalali samochody, budki.
- Bo ilość afer zamiecionych pod dywan przy akceptacji Urzędującego dawno przekroczyła liczbę możliwą do przełknięcia w cywilizowanym świecie.
- Bo nie można w kółko dawać, żółtej kartki Urzędującemu – to śmieszne. Kiedyś trzeba dać czerwoną.
- Bo duma Urzędującego jest fałszywą dumą. Póki nie przegrał w pierwszej turze, był zbyt wielki by udać się do studia, dziennikarze musieli udawać się do pałacu. Twierdził, że jest tak wielki i mądry, że inni kandydaci nie istnieją. A dziś wykonuje śmieszne, nielicujące z powagą urzędu ruchy by przypodobać się elektoratowi. Gdyby zażądali od niego publicznego obnażania – to by to zrobił.
cdn.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)