I doczekaliśmy się kolejnego Cudu jakim jest zapoczątkowanie „nowego etapu” w stosunkach Polsko – Rosyjskich obiecywanych obywatelom RP i tak mocno podkreślanych przez rząd Donalda Tuska.
Niestety okazało się to kompletną klapą, wszystko spaliło na panewce. Putin nic nadzwyczajnego nie powiedział, Tusk w sposób twardy pojęczał trochę, na to liczyli w końcu Polacy. W polskich mediach wrze i nie można się opędzić od komentarzy polityków Platformy Obywatelskiej i niezależnych komentatorów POlitycznych, o tym, że wizyta Putina to przełom i w przyszłości może usłyszymy słowo „ przepraszam”. Taki smutny obraz można dostrzec 07.04.2010 roku. Nie chce nikogo rozczarowywać, ale czy ta nadzieja nie jest matką głupich? Najwyraźniej coś w tym jest bowiem czekając na obchody rocznicy zbrodni Katyńskiej gdzieś ucieka Polakom informacja najistotniejsza dla Polski pod względem bezpieczeństwa energetycznego. Nic dziwnego, że Rosjanie posługując się naszymi nadziejami, uczuciami i emocjami jakie wzbudza w Nas słowo Katyń , skutecznie stworzyli zasłonę dymną, której towarzyszy fakt rozpoczęcia budowy gazociągu północnego. Smuci mnie też wykorzystanie przez naszych sąsiadów tak tragicznej zbrodni do celów politycznych oraz to, że rząd Donalda Tuska tak mocno potrzebuje sukcesów, a nie jest wstanie dostrzec tego faktu.
Sebastian Bulak


Komentarze
Pokaż komentarze