30 obserwujących
1729 notek
1164k odsłony
927 odsłon

Czego PiS nie chce widzieć

Wykop Skomentuj36

image

Nie chce widzieć z powodu zupełnego braku pragmatyzmu w polityce sprawowania w Polsce władzy realizowanej z pozycji nacjonalnego dogmatu ideologicznego, dalekiego od krajów cywilizacyjnie wysoko rozwiniętych stanowczo odżegnujących  się od nacjonalizmu i jednopartyjnego autorytaryzmu obozu władzy. 

Partia rządząca w Polsce zawładnięta ideologią nacjonalistyczną nie akceptuje żadnej formy pluralizmu, który zakłóca im rozumianą przez PiS jedność społeczną jako jednonarodową, jednowyznaniową i jednolicie kulturową, co - jak wiadomo - w dzisiejszym, zglobalizowanym świecie jest kompletną utopią.  

Kraje o takim zacofanym programie politycznym jak PiS mogą współcześnie funkcjonować jedynie w izolacji od reszty świata i to nie na długo, bo współczesne warunki komunikacyjno technologiczne umożliwiają ludziom wszystkich narodowości, kultur i religii na łatwe przemieszczanie się  i osiedlanie w dowolnym miejscu na kuli ziemskiej. Ten globalny fenomen współczesnej cywilizacji obserwujemy obecnie na przykładzie szybkiej migracji „koronawirusa” z Chin do reszty świata.  

Zatrzymanie obecnej w świecie „kultury migracyjnej” /tendencji/ jest z powyższych powodów zupełnie niemożliwe, bo powodowane tym skutki „wymieszanie się” ras, kultur, wyznań, itp. tworzą naturalny  pluralizm bez względu na wolę lub „sprzeciw” partii nacjonalistycznych. 

PiS demonstruje pogląd, że dwukrotne zwycięstwo wyborcze upoważnia go do wprowadzenia w Polsce ustroju ideologicznie opartego na nacjonalizmie pomimo nie uzyskania w wyborach wymaganej do tego większości konstytucyjnej. Przeszkodę tę  próbuje więc ominąć „technologią” masowości  ustaw zwykłych odmieniających stopniowo dotychczasowe ustrojowe reguły funkcjonowania państwa na nowe /swoje/  polegające na  władczej dominacji rządu nad pozostałymi instytucjami trójpodziału władzy czyli sądów i parlamentu.  

Temu planowi sprzyja władza ustawodawcza z większością sejmową partii rządzącej. Stanowczo jednak sprzeciwia się takim reformom polskie sądownictwo, które w obronie swojej  niezależności – wbrew naciskom PiS – otrzymuje czynne poparciem KE i TSUE.  

Te głośne w świecie pluralistycznych demokracji parlamentarnych polityczne perturbacje w Polsce odbierane są tam bardzo trafnie jako sprzeniewierzenie się obecnych władz Polski obowiązującym nas wartościom ustrojowym Unii Europejskiej. 

Na skutek takiej destrukcji polskiej polityki mocno cierpi nasz kraj, który w rankingach cywilizacyjno ustrojowych błyskawicznie spada na coraz odleglejsze miejsce. 

Ten smutny stan polskiej rzeczywistości tak obrazuje ostatni raport Ekonomist Inteligence Unit tak alarmujący: 

Polska spadła na 57 miejsce tego zestawienia tak skomentowanego: 

„Polska po raz pierwszy znalazła się za Węgrami. Konserwatywno-nacjonalistyczne Prawo I sprawiedliwość kontynuowało starania o przekształcenie kraju w „nieliberalną demokrację”, m.in. poprzez ograniczenie niezależności sądownictwa i konsolidację własności mediów w polskich rękach”  

(Dziennik Gazeta Prawna – poniedziałek 3.luty 2020 r.) 

W tej samej gazecie ten niekorzystny obraz Polski łagodzi redaktor Łukasz Wilkowicz pisząc:  

„…widać również /w Polsce/ wzrost zadowolenia. Wskaźniki koniunktury nigdy nie były tak dobre. W badaniach optymizmu konsumenckiego od czterech lat więcej jest tych,  którzy oczekują, że ich sytuacja będzie się poprawiać, niż tych którzy nastawiają się, że będzie gorzej itd., itp.”  

Optymizm ten brzmi trochę jak uśmiech przez łzy formułowany takimi akcentami: Tytuł komentarz autor nazwał „Skoro jest tak dobrze, to dlaczego spadamy?” . Zaś zakończenie komentarza brzmi:  

„Wysokie wskaźniki  optymizmu nie powinny nam mydlić oczu. Stan portfeli daje nam powód do zadowolenia. Ale jeśli chodzi o poprawę potencjału gospodarki, po prostu tracimy czas”. 

Szanowny PiS-ie, nie zamykaj oczu i uwierz, że nie warto „dmuchać pod historyczny wiatr”, ten wiatr, który trzymał do tej pory Polskę w nurcie światowego postępu i dobrobytu.  

Wypadnięcie z tego nurtu to klęska Polski, a więc także wasza. Jeszcze czas na opamiętanie.  

Zacznijcie zaraz od rozmów z prezydentem Francji Emanuelem Macron. 

Wykop Skomentuj36
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka