36 obserwujących
1849 notek
1245k odsłon
3086 odsłon

Profesor Wojciech Sadurski nokautuje „aborcyjny” wyrok TK

Wykop Skomentuj172

W obszernym artykule „Nie wzywajcie imienia konstytucji nadaremno” (GW wtorek 3.11.2020) prof. W. Sadurski rozprawia się z mitem Jarosława Kaczyńskiego na temat wyroku TK dot. aborcji i powtarzanego za nim osądu, że:  

„Ten wyrok jest całkowicie zgodny z konstytucją innego wyroku w tej sprawie być nie mogło”.

Sadurski tak to ripostuje:

„Tyle, że to wszystko nieprawda. Prawnik Kaczyński o tym wie i oszukuje ludzi, a naiwni to podchwytują. Prawniczo nic w konstytucji nie nakazuje ani ustawodawcy (czyli parlamentowi), ani Trybunałowi Konstytucyjnemu (gdyby takowy istniał), ani sądom ograniczyć prawa do przerywania ciąży, w taki właśnie sposób, czyli wyłącznie do przypadków zagrożeni dla życia i zdrowia matki lub ciąży pochodzącej z przestępstwa. To wyłącznie arbitralnie wymysł PiS podchwycony potulnie przez grupę z al. Szucha, a wyartykułowany w formie niby prawniczej przez religijnego fanatyka dublera Justyna Piskorkiego”.

Uzasadnienie prof. Sadurskiego:

Konstytucja nie mówi o „prawie do życia” (tym bardziej zaś, o prawie do życia od poczęcia), ale o tym, że „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia” (art. 38).

Każdy prawnik wie, że „prawo do czegoś” a „ochrona prawna” to dwie różne rzeczy. Ochrona prawna – to programowe zalecenie dla władz państwowych, które muszą ten cel równoważyć i balansować, by zapewnić realizację innych celów – w tym przypadku na przykład dobrostanowi matki i reszty rodziny, ich pomyślności warunków realizacji szczęścia itp. Konstytucja zapewnia np. prawną ochronę „życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia” (art. 47), albo konsumentów użytkowników i najemców (art. 76) – ale nie oznacza to, że ludzie mają absolutne prawo do ochrony dobrego imienia (np. ochrona przed zniesławieniem musi być równoważona względem na wolność prasy), albo do najmu (ochrona najemców równoważona jest interesami właścicieli).

Gdyby konstytucja miała zadeklarować „prawo do życia”, to twórcy konstytucji by to zrobili, bo mieli „na stole” projekty konstytucyjne „Solidarności” i KPN deklarujące „prawo do życia” od poczęcia do śmierci, ale świadomie to odrzucili. Ta sprawa była wtedy jednym z głównych warunków kompromisu konstytucyjnego z 1997 roku.

Na tle tego jasnego wykładu prawa, konstytualista  prof. Sadurski konkluduje:

„Konstytucja mówi właśnie o „ochronie prawnej życia”, nie o jego wartości, A zatem to ustawodawca może decydować o stopniu ochrony życia na jego różnych etapach, uwzględniając wartości konkurencyjne, także zapisane w konstytucji, np. „nietykalność osobistą” i „ochronę życia prywatnego”: czy wymuszony przez państwo poród jest z nimi zgony? Czy TK to doczytał? A jeśli doczytał, czy zrozumiał”?

No cóż. Po tak klarownym wyjaśnieniu przez prof. Wojciecha Sadurkiego konstytucyjnych zagadnień prawnych zapisu art. 38, na który powołuje się w swoim wyroku TK jasno widać, że ten wyrok to bubel prawny spełniający jedynie zapotrzebowania polityczne PiS realizujący wobec Kościoła obietnice ograniczania aborcji. Tylko tyle!

Od początku rządów PiS władza państwowa ma poważne problemy z przestrzeganiem konstytucji, gdyż strategią PiS jest zbudowanie państwa narodowo – katolickiego, co nie mieści się w ustroju konstytucyjnym i jest powodem omijania konstytucji. A omijanie konstytucji jest niepraworządne konfliktujące państwo polskie z całą demokratyczną wspólnotą Europy i polowy narodu polskiego.

Stąd rada dla PiS: rządźcie państwem zgodnie z nakazem konstytucji. Dajcie narodowi prawo wyboru życia w świetle obowiązujących praw. Tylko tyle  Wyjrzyjcie przez okno! 

Wykop Skomentuj172
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka