36 obserwujących
1845 notek
1241k odsłon
244 odsłony

Miejsce w historii Polski dla liderów PiS

Wykop Skomentuj29

Ludzie inteligentni dostrzegają postępującą ewolucję cywilizacji wyraźnie oddalającą się od ksenofobi wiekami segregującej ludzkość według różnic rasowych, religijnych, narodowych.  

Cały nasz glob jest obficie przesiąknięty krwią ofiar ksenofobicznej przemocy od czasów rzymskiego Colosseum poprzez niewolnictwo wszystkich kontynentów z amerykańskim finiszem jego zniesienia.

Pomimo tego humanitarnego postępu różne przejawy ksenofobii są ciągle obecne w wielu kulturach narodowych podtrzymywane bałamutną ideologią nacjonalizmu popularyzowanego oszukańczą, demagogiczną propagandą utożsamiającą nacjonalizm z patriotyzmem.

Polska na tle świata jest krajem o dużo mniejszym natężeniu tych zjawisk niż w innych krajach o tradycjach imperialistycznych i kolonialnych.

Jednak dzisiaj groźnym pokłosiem owych ksenofobicznych skażeń jest w Polsce echo konstytucji kwietniowej 1935 r. o cechach zbliżonych do zreformowanej w 1933 r. konstytucji weimarskiej nadaniem jej cech faszystowskich:

„Ustawa o pełnomocnictwach z 23 marca 1933 pozwalała rządowi Rzeszy na wydawanie ustaw bez względu na brzmienie Konstytucji i bez konieczności uzyskiwania każdorazowej zgody Reichstagu. Ograniczenia były czysto formalne (zakaz likwidacji instytucji Reichstagu, Rady Rzeszy, rządu i prezydenta) i wkrótce zlekceważone. Radę Rzeszy rozwiązano 14 lutego 1934, wkrótce po ustawie z 30 stycznia 1934 o przejęciu suwerenności krajów przez Rzeszę, latem tego roku połączono urzędy prezydenta i kanclerza. Pozostałe wymienione instytucje obradowały coraz rzadziej, Reichstag ostatni raz 26 kwietnia 1942, rząd zaprzestał posiedzeń 5 lutego 1938 od afery Blomberga (podpisy ministrów pod uchwałami zbierano obiegiem), kluczowe decyzje kanclerz podejmował sam (czasem zlecając podpisanie ich dygnitarzom, jak szef OKW, pełnomocnik Planu Czteroletniego czy Komisarz Rzeszy Umacniania Niemczyzny)”.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_weimarska

Podobne autorytarne uprawnienia przyznawała Prezydentowi RP Konstytucja kwietniowa z 1935 r.:

„Art. 2.  (4) W Jego osobie skupia się jednolita i niepodzielna władza państwowa.

Art. 3. (1) Organami Państwa, pozostającemi pod zwierzchnictwem Prezydenta Rzeczypospolitej, są:

 Rząd,  Sejm, Senat, Siły Zbrojne, Sądy, Kontrola Państwowa.

Art. 12. Prezydent Rzeczypospolitej: a) mianuje według swego uznania Prezesa Rady Ministrów, a na jego wniosek mianuje Ministrów; b) zwołuje i rozwiązuje Sejm i Senat;

 c) zarządza otwarcie, odroczenie i zamknięcie sesji Sejmu i Senatu; d) jest Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych;  e) reprezentuje Państwo nazewnątrz, przyjmuje przedstawicieli państw obcych i wysyła przedstawicieli Państwa Polskiego; f) stanowi o wojnie i pokoju; g) zawiera i ratyfikuje umowy z innemi państwami; h) obsadza urzędy państwowe, Jemu zastrzeżone.

https://pl.wikisource.org/wiki/Konstytucja _kwietniow

Głosy dochodzące z obecnego obozu władzy z sugestią zmiany polskiej konstytucji nie bez powodu przywołują za przykład konstytucję kwietniową.

Uważny obserwator obecnych reform ustrojowych państwa dokonywanych przez PiS bez trudu rozpozna w nich „echa” konstytucji kwietniowej owym konsekwentnym wynoszeniem władzy wykonawczej na czołowe i decydujące miejsc w rządzeniu państwem.

Cofanie polskiej demokracji przez pełne upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości metodą „komisaryczności” funkcji kierowniczych w trybunałach i sądach nie pozostawia złudzeń o realizacji planu ustrojowego likwidacją niezależności od władzy wykonawczej instytucji obywatelskiej kontroli tej władzy (rząd, prezydent) w zakresie respektowania przez nie konstytucyjności porządku prawnego w państwie, co jest obecnie głównym wobec niej zarzutem ze strony polskiej opozycji i instytucji nadzoru praworządności UE.

Nikłe społeczne zainteresowanie tym problemem wynika z nieznajomości ważnych procedur zarządzania państwem np. w dyskutowanym ostatnio niepublikowaniem ustawy covidowej z gwarancjami ekwiwalentów pieniężnych dla służby zdrowia.

Ta przypadłość dotyka polski rząd od czasów premier Szydlo, która nie publikowała wyroków i uchwał TK za prezesury prof. Andrzej Rzeplińskiego. Również prezydent Andrzej Dada nie przestrzegał konstytucji zaprzysięgając wadliwie wybranych sędziów TK i odmawiając zaprzysiężenia sędziów wybranych w zgodzie z konstytucją. Suma tych nieprawidłowości razem z niekonstytucyjnym ustanowieniem KRS są dzisiaj powodem nie uznawania tych sądów za legalne (wyroki TSUE i polskiego Sądu Najwyższego), co mocno szkodzi polskiemu wizerunkowi na świecie i komplikuje demokratyczne współdziałanie z UE choćby obecną awanturą przy ustanawianiu unijnej nowej perspektywy budżetowej na kolejną siedmiolatkę.

Smutnym jest, że bieżąca historia współczesnej Europy lokuje Polskę w nurcie państw wycofujących się z już osiągniętych wysokich pozycji europejskiej cywilizacji na pozycje sprzed integracji europejskiej nacechowanej narodowymi antagonizmami sprawcę II wojny światowej.

Wychodzenie Polski z historycznego idologiczno-nacjonalistycznego zacofania trwało 30 lat. a powrót na miejsce tego cywilizacyjnego startu sprzed owych 30 lat zajęło obecnemu, władającemu Polską sojuszniczemu obozowi tronu z ołtarzem zaledwie krótkie pięć lat.

Myślę, że liderzy obecnego obozu rządzącego nie mają świadomości przypisywanego im obecnie miejsca w historii Polski i Europy, bo to miejsce wysoce wstydliwe o znaczeniu mocno negatywnym, które jest przeciwieństwem wymarzonego przez wielu z nich świetlanego miejsca w historii Polski.

Politycy PiS celujący na wysokie miejsce w historii ostatecznie trafią na miejsca wstydliwe.  

Sprawdza się więc porzekadło, że chytry dwa razy traci. Historię warto znać.

Wykop Skomentuj29
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka