35 obserwujących
1899 notek
1285k odsłon
  109   0

Miller poza Nową Lewicą

Współcześni politycy uznawani podmiotowo za działaczy społecznych zgrupowanych w partiach politycznych dążących do władzy jako sprawczego instrumentu kierowania /rządzenia/ państwem zgodnie z ich partyjną wizją państwa gwarantującego społeczny dostatek i bezpieczeństwo boją się własnego oblicza.

Kiedyś historyczne nazwy partii politycznych określały jasny, ideowy wyznacznik z czytelnym przesłaniem ładu państwo-obywatel ujętych w normy prawne.

Współczesne nazewnictwo partii politycznych pokrętnie „zamydla” nazwy partii dla zmylenia wyborców, co do ich partyjnej strategii rządów.

Te dziwaczne nazwy partii ukrywają przed społeczeństwem swoje polityczne intencje śmiesznym kamuflażem nazewniczym.

Jeżeli jakaś partia ma w nazwie komunistyczna, to jej ideowej tożsamości nie trzeba tłumaczyć. Kiedy jednak nazywa się „Razem” to wiadomo, że politycznie kręci. Gdy nazywa się „Konfederacja” to znak, że mocno kamufluje swój podejrzany nacjonalizm. Nazwą Prawo i Sprawiedliwość obdarzyła się partia Jarosława Kaczyńskiego, choć ostatnie lata jej rządów kompletnie tę nazwę dezawuują, bo jest to nacjonalistyczna partia katolicka z wyraźnym, autorytarnym dążeniem do narodowo-katolickiej separacji państwa polskiego od liberalno-demokratycznej wspólnoty europejskiej.

Wyraźnie dostrzegł to ‎E-miesięcznik Liberté! pisząc:

„Gdy media w Polsce mówią na temat katolickich partii politycznych lub innych tego rodzaju organizacji, posługują się zwykle określeniem „prawicowe” lub „nacjonalistyczne”. Świadczy to o zbyt dużym rozpowszechnieniu się retoryki nastawionej na pozory, a także działa na korzyść takich ugrupowań”.

www. Nie "prawicowe", nie "nacjonalistyczne", a katolickie! - Liberté! (liberte.pl)

Zgodnie z tą logiką owe ruchy polityczne w Polsce ukrywają jak mogą swoje przekonania ideologiczne. Ostatnio powstał nowy twór polityczny pod nazwą „Nowa Lewica” sklejona z SLD i Wiosny Biedronia, co mocno zdenerwowało Leszka Millera, który ją opuścił.

„Powodem odejścia jest połączenie SLD z Wiosną Roberta Biedronia. I to takie symboliczne połączenie dwóch nurtów, dotąd mocno ścierających się – przedstawicieli dawnej PZPR, którzy w sferze obyczajowej byli jeśli nie konserwatywni, to centrowi i nurtu tzw. nowej lewicy, radykalnej w sferze obyczajowej, rewolucyjnej. Od tej strony oświadczenie Millera nabiera chyba innego znaczenia?”

www. Miller odszedł z SLD. Politolog: Lewica zmierza w kierunku skrajnym (dorzeczy.pl)

„Od tej strony oświadczenie Millera nabiera chyba innego znaczenia?”

Autor tych słów, politolog dr Andrzej Anusz trafnie skonstatował, że SLD w sferze obyczajowej zaznaczyło się centrowym ruchem „nowej lewicy”, zaś partia Biedronia /z przyczyn osobowych twórcy/, to ruch radykalny obyczajowo, czyli wyraźnie skonfliktowany z polskim społeczno-politycznym centrum dalekim od skrajności.

Miller jest ważną postacią historii Polski ostatniego 30-tolecia co daje mu prawo do historycznych refleksji, czego nie powinno się zbywać lekceważeniem.

Myślę, że postawa Leszka Millera zasługuje na przemyślenie w obozie opozycji anypisowskiej zabiegającej o silne polityczne centrum w Polsce w celu marginalizowanie ruchów skrajnych a aspirujących do sprawowania władzy. Ich obecność w liberalnej demokracji pluralistycznej jest faktem, ale powierzanie im władzy w państwie nie jest pożądane. Wszelkie skrajności nie służą Państwu i narodowi dlatego władzę należy powierzać politykom umiarkowanym, bez kierowania się ich partyjnym emblematem.

Trzeba mieć charakter i nie ulegać żadnemu populizmowi a już szczególnie w sferze obyczajowości w czym tak szkodliwie dla Polski ścierają się Zjednoczona Prawica i obecna Nowa Lewica.

Miller ma rację. Trzeba się odwrócić od skrajności i konstruować umiarkowane Centrum w imię ustabilizowania polskiej awantury politycznej i budowania konstruktywnego, laickiego państwa polskiego.

To jest polityczne potrzeba chwili!

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka