35 obserwujących
1975 notek
1317k odsłon
  49   0

Polityk – profesja wstydliwa

Dużo jest zajęć wstydliwych jednak uznawanych za potrzebne z prozaicznych potrzeb życia.

Wspólną cechą wszystkich zawodów jest ich przydatność w naszej egzystencji dla potrzeb żywieniowych, ochrony przed kaprysami pogody /klimatu/ i chorobami.

Z upływem czasu sfera zawodowa ludzkości mocno się zdegenerowała usprawiedliwiają nazwą cywilizacja. Ów postęp cywilizacyjny wygenerował instytucje dochodu, którego przyrost przewyższający biologiczne potrzeby życiowe człowieka został skierowany na przyjemności. Tak /w pewnym uproszczeniu/ zrodziły się instytucje igrzysk rozbudowanych do skali „przemysłów”: rozrywkowych, sportowych, kulturalnych /pop/, itp.

Cywilizacyjne „rozsmakowanie”  ludzi w owym dobrobycie wywołało zachłanność na zwiększenie dochodów /zarobków/ potrzebnych dla zaspokojenia luksusu rozrywek. W takiej cywilizacyjno-kulturowej atmosferze /pułapce/ świat mocno się skomercjalizował politycznym brataniem się polityków z finansjerą generującą pieniądze, ów najbardziej współcześnie pożądany „towar”.

Biznesowy spryt finansjery dla korzyści wszedł w układ z polityką. Oni finansują politykom ich państwowe synekury korumpowaniem demokratycznych wyborów opłacaniem kampanii wyborczych /6,6 mld dolarów kosztowała prezydencka kampania wyborcza w USA/ dokonywana technologią naukowego PR.

Dla umocnienia sojuszy „polityki z finansjerą” wymyślono „zawód” parlamentarzysty, co szybko spowodowało, że zawodowi politycy w demokracji Zachodu stali się nagle milionerami.

I o to chodziło, aby politycy nie zazdrościli bogactwa tuzom finansjery /patrz na listę milionerów w polskim sejmie i spółkach skarby Państwa/.

Kosztem bycia zawodowym politykiem /jak innych wstydliwych zawodów/ jest rezygnacja z honoru i zwykłej ludzkiej przyzwoitościi /patrz na bezwstydne transfery partyjne w Polsce/.

Ten bezwstyd polityków wyraźne widać często w ich celowo zagmatwanych /fałszowanych/ oświadczeniach majątkowych, kryminalnie wręcz maskujących faktycznie posiadany majątek.

Tak więc, zawód polityk stał się zajęciem wstydliwym, bulwersującym opinię publiczną, a także krzywdzącym innych, także uczciwych polityków.

Bardziej szkodliwa od wrażliwości jest jednak zupełna utrata społecznej wiarygodności owych zawodowych polityków, czego doświadczamy w Polsce od humanitarnego dramatu na granicy z Białorusią po kompromitujący, polityczny konflikt z UE /wczorajsza debata w PE/.

Politycy wstydźcie się!

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale