Śmierć 71-latka po interwencji policji. Pierwsze ustalenia i kondolencje

Redakcja Redakcja Policja Obserwuj temat Obserwuj notkę 29
Prokuratura i policja wyjaśniają okoliczności śmierci 71-letniego mężczyzny, do której doszło po interwencji funkcjonariuszy w podwrocławskiej Leśnicy. Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek rano. Ze wstępnych ustaleń wynika, że działania policji były prowadzone prawidłowo, jednak ostateczne przyczyny zgonu ma ustalić sekcja zwłok.

Interwencja policji w Leśnicy. Mężczyzna był agresywny

Do zdarzenia doszło na jednej z posesji w dzielnicy Leśnicy. Policję wezwała żona 71-latka, informując, że jej mąż odmawia przyjęcia leków i demoluje mieszkanie. Na miejsce natychmiast skierowano patrol prewencji. Funkcjonariusze zastali mężczyznę przed budynkiem. Początkowo był spokojny, jednak sytuacja zmieniła się, gdy dowiedział się o wezwaniu pogotowia. Według relacji policji doszło do gwałtownego wzrostu agresji. 71-latek miał szarpać funkcjonariuszy za mundury i stawiać opór.

W związku z agresywnym zachowaniem policjanci zdecydowali się na użycie środków przymusu bezpośredniego. Najpierw zastosowano siłę fizyczną, jednak nie przyniosło to oczekiwanego efektu. Następnie funkcjonariusze użyli gazu, a ostatecznie założyli mężczyźnie kajdanki, aby ograniczyć jego agresję i zapobiec dalszym niebezpiecznym zachowaniom.

Po tych działaniach sytuacja wydawała się opanowana. Mężczyzna uspokoił się i oczekiwał na przyjazd pogotowia, rozmawiając z policjantami. 


Nagłe zatrzymanie krążenia i śmierć w szpitalu

Po około 10 minutach od zakończenia interwencji stan 71-latka nagle się pogorszył. Doszło do zatrzymania akcji serca. Policjanci natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, którą prowadzili do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Niestety, mimo podjętych działań, około godziny 7:15 funkcjonariusze otrzymali informację o jego śmierci.

Sprawą zajmuje się prokuratura, która zdecydowała o przeprowadzeniu sekcji zwłok w celu ustalenia dokładnej przyczyny zgonu. Jak poinformowała policja, na miejscu zdarzenia działały również wewnętrzne komórki kontrolne. Wstępne ustalenia nie wskazują na nieprawidłowości w działaniach funkcjonariuszy. Rzecznik Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu Wojciech Jabłoński przekazał, że patrol biorący udział w interwencji nie był wyposażony w kamery nasobne, dlatego zdarzenie nie zostało zarejestrowane.  


Kondolencje i ustalenia policji

"Na miejscu zgodnie z procedurami i przepisami czynności wykonały policyjne komórki kontrolne, które kontynuować będą je dalej niezależnie od czynności prokuratorskich. Wstępnie wykonane ustalenia nie wskazują na to, aby doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości w trakcie prowadzonych działań. Składamy szczere kondolencje i wyrazy współczucia rodzinie oraz bliskim zmarłego" - oświadczyła Komenda Miejska Policji we Wrocławiu.   


Fot. Pixabay/zdj. ilustracyjne

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj29 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo