Kaskadowy pomiar prędkości - na czym polega akcja policji?
Akcja "Kaskadowy Pomiar Prędkości” polega na ustawieniu patroli policji w niewielkiej odległości od siebie – często w odstępach kilku kilometrów. W przeciwieństwie do standardowych kontroli, kierowca może zostać sprawdzony więcej niż raz na tym samym odcinku drogi. Mechanizm jest prosty. Jeśli kierowca przekroczy prędkość i zostanie zatrzymany przez pierwszy patrol, a następnie po odjechaniu ponownie zacznie jechać zbyt szybko, może natknąć się na kolejny patrol. W efekcie dostanie drugi mandat – często znacznie wyższy.
To właśnie dlatego akcja nazywana jest "kaskadową” – kolejne kontrole następują po sobie, zwiększając skuteczność działań policji.

Nawet 5 tys. złotych mandatu i utrata prawa jazdy
W przypadku poważniejszych wykroczeń kierowcy muszą liczyć się z dotkliwymi konsekwencjami. Jeśli przekroczenie prędkości wyniesie ponad 30 km/h, zastosowanie ma zasada recydywy. Oznacza to podwojenie mandatu – nawet do 5000 zł. Dodatkowo kierowca otrzymuje kolejne punkty karne. Ich kumulacja może doprowadzić do utraty prawa jazdy.
Jeszcze poważniejsze skutki grożą za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h. W takiej sytuacji prawo jazdy może zostać zatrzymane na trzy miesiące – nie tylko w terenie zabudowanym, ale także poza nim, na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych.
"Ujemna prędkość”. Kierowcy wpadają po minięciu patrolu
Jednym z mniej oczywistych elementów akcji jest wykorzystanie tzw. pomiaru "ujemnej prędkości”. Chodzi o możliwość mierzenia prędkości pojazdu, który oddala się od policjanta. Jak wygląda taka kontrola w praktyce? Kierowca mija patrol, uznaje kontrolę za zakończoną i wciska gaz do dechy, nie patrząc na ograniczenia na drodze. Policjant nadal może jednak zmierzyć jego prędkość i przekazać informację kolejnemu patrolowi.
Ten zatrzymuje kierowcę kilka kilometrów dalej i wystawia mandat. To rozwiązanie skutecznie eliminuje popularny nawyk "przyspieszania po kontroli”.
Kierowcy muszą pamiętać, że przepisy dotyczące punktów karnych z roku na rok się zaostrzają. W najbliższym czasie nie będzie już możliwości ich redukcji poprzez szkolenia w ośrodkach egzaminowania. Punkty za przekroczenie prędkości będą utrzymywać się na koncie kierowcy przez pełny rok. W połączeniu z kaskadowymi kontrolami znacząco zwiększa to ryzyko utraty uprawnień.
Akcja w całej Europie
Działania prowadzone w Polsce są częścią szerszej inicjatywy koordynowanej przez ROADPOL, czyli Europejską Organizację Policji Ruchu Drogowego. Podobne kontrole odbywają się równocześnie w wielu krajach Europy. Ich celem jest poprawa bezpieczeństwa na drogach i ograniczenie liczby wypadków spowodowanych nadmierną prędkością.
Fot. Policja wyłapuje nieprzepisowo jeżdżących kierowców/PAP arch.
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (33)