
POMNIK ZAPOMNIANEGO PRZEZ POLITYKÓW KARDYNAŁA
18 listopada 2025 minęła 60-ta rocznica „Orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich” podpisanego w Rzymie, podczas II Soboru Watykańskiego. Dokument ten, znany jako "List biskupów polskich do biskupów niemieckich", zawierał słowa: „udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”, co miało ogromne znaczenie w kontekście relacji polsko-niemieckich po II wojnie światowej.
Miało ono na celu pojednanie i zaproszenie do obchodów Milenium Chrztu Polski. Inicjatorem i autorem pojednania był arcybiskup wrocławski Bolesław Kominek.
Późniejszy kardynał był pierwszym powojennym arcybiskupem wrocławskim i uczestnikiem Soboru Watykańskiego II, ale przede wszystkim inicjatorem przesłania pojednania, które w historii nie miało sobie podobnych. Kard. Kominek to jedna z najwybitniejszych postaci powojennego Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce i zarazem niekwestionowany mąż stanu. Jeszcze dobrze nie zabliźniły się wojenne rany, a on – na przekór doraźnej politycznej kalkulacji – już wiedział, że droga Polski do zjednoczonej Europy wiedzie przez pojednanie.
Zasługujący na bardziej żywą pamięć od obecnej, w której jest mało przywoływany przez polskich polityków jako wizjoner nowej polskiej historii przeobrażonej z odwiecznej wrogości naszych narodów polskiego i niemieckiego w stałą przyjaźń – fundament naszego bezpieczeństwa już dzisiaj sprawdzony w przeciwstawieniu się wrogiej, zaborczej Rosji.
Nie zdaje też egzaminu tej pamięci nasz Kościół katolicki oddalony od idei europejskiej wspólnotowości kard. Bolesława Kominka zwrotem w stronę skrajnie nacjonalistycznych idei o. Tadeusza Rydzyka głuchego no nauki kardynała.
Taką postawą Kościół w Polsce umacnia groźbę przyśpieszającą odrodzenie polskiego, niechlubnego nacjonalizmu lat II RP i okupacji niemieckiej z tłem mocno antysemickim.
Moje, odchodzące pokolenie o ideowo politycznych poglądach głoszonych przez kardynała Kominka patrzy ze smutkiem i bólem, na brunatnienie polskiej sceny politycznej, której by nie było bez czynnego wsparcia Kościoła.
Czyżby 30 lat wysiłków naszego pokolenia doprowadzające Polskę tu gdzie jesteśmy jest zagrożone?
Myślę, że to realna groźba. Złe obyczaje, chciwość materialna ludzi i upolityczniony Kościół mocno to urealnia.
Widać dzisiaj jak bardzo daleko obecne pokolenie Polaków odeszło od mądrości i szlachetności idei śp. kardynała Bolesława Kominka.
Czas się zatrzymać.
Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej (inżynier elektryk - budowa maszyn elektrycznych). Staż pracy: 20 lat w przemyśle i 20 lat w administracji państwowej szczebla wojewódzkiego - transformacja gospodarki z socjalistycznej na rynkową.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Społeczeństwo