29 obserwujących
1683 notki
1126k odsłon
180 odsłon

Czy nadchodzi zmierzch kościelnego autorytaryzmu kleru w Polsce ?

Wykop Skomentuj4

image

Wybory parlamentarne są już za nami. Fala politycznych komentarzy i powyborczych refleksji jest ciągle wysoka. Pełno opinii i pytań, czy wygrane przez PiS wybory ugruntowują dotychczasowy styl rządzenia państwem, czy „ostudzi” reformatorskie zapędy „partii władzy” mocno spluralizowany nowy sejm oraz senat bez większości PiS.

Warto zaznaczyć, że arytmetyczną większość w sejmie sumarycznie zdobyły partie opozycyjne /55,49%/, a rządzący PiS /48,59%/. Jednak zgodnie z ordynacją wyborczą /system D’Hondta/ poselską większość otrzymał PiS - 235 mandatów wobec 225 mandatów opozycji.

Jaki to ma związek z Kościołem w Polsce? Politycznie bardzo istotny, bo mimo pełnego poparcia Kościoła dla PiS-u i ostrej, anty lewicowej kampanii wyborczej z głównym ostrzem przeciwko ruchowi LGBT, lewica z silnym skrzydłem właśnie aktywistów LGBT zdobyła w sejmie 49 mandatów, co wobec tak aktywnego zaangażowania Kościoła w wybory jest jego porażką.

Pro PiS-owska, retoryka wyborcza hierarchów polskiego Kościoła np. używająca wobec LGBT wrogiego, potępiającego języka powszechnie uznawanego jako zaprzeczenie nauki Chrystusa wyrażonymi słowami abp Marka Jędraszewskiego - zastępcy przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski - który tęczową symbolikę ruchu nazwał „tęczową zarazą”, gorszą od komunistycznej /czerwona/.

Taka nienawistna, homilijna retoryka czołowego polskiego hierarchy /metropolita krakowski/, bez sprzeciwy abp Stanisława Gądeckiego przew. Konferencji Episkopatu Polski, została uznana za ksenofobiczny głos Kościoła.

Taki pogląd jest mocno wypaczony, bo Kościół jest wspólnotą wiernych, którzy wyznają nauki Chrystusa i sprzeciwiają się upolitycznianiu wiary.

W kontekście powyższego piękną wykładnię takich chrześcijańskich zasad przedstawił ks. Adam Boniecki w rozważaniach: „Jak się mają wyniki wyborów parlamentarnych do przedwyborczych zaleceń Episkopatu?”.

 „To, że biskupi bronią „nienegocjowalnych” - jak nazwał je Benedykt XVI - zasad moralnych , nie dziwi ani nie oburza. Jednocześnie należy pamiętać, że w ciągu historii „chrześcijaństwo sprzeciwiając się własnej naturze stało się niestety tradycją i religią państwową” (Benedykt XVI). A norma o charakterze religijnym nie może stać się prawem państwowym” (Jan Paweł II).

https://www.tygodnikpowszechny.pl/przeciw-naturze-160694

Wierni tym zasadom katolicy protestowali przed siedzibami metropolitów w Krakowie /metropolita abp Marek Jędraszewski/, Szczecinie /metropolita abp Andrzej Dzięga , i w Poznaniu /metropolita abp Stanisław Gądecki/ pod takim wymownym hasłem: „Odzyskajmy nasz Kościół”.

W Krakowie kilkudziesięciu uczestników stało w milczeniu, z zapalonymi świecami, przed zamurowanym oknem papieskim. Kilka dni wcześniej ogłosili petycję:

„W Kościele „nie odnajdujemy już nadziei i odwagi, ale raczej strach i potępienie (...) nie znajdujemy w nim nauczania papieża Franciszka o przyjmowaniu tych, którzy są inni od nas pod różnymi względami: rasy, pochodzenia, wiary czy orientacji seksualnej”.

„Bolą nas słowa o »tęczowej zarazie« i wszelkie wypowiedzi katolików wykluczających mniejszości: w ostatnim czasie głównie osoby LGBT+, ale również Żydów, muzułmanów czy niewierzących – czytamy w petycji. – Nie zgadzamy się z tym, że zbyt wielu biskupów i księży wspiera otwarcie partie polityczne. (...) Nie chcemy, by podczas mszy św. wiernych straszono ideologiami, które mają rzekomo przymuszać do odchodzenia od wiary. Odstręcza nas od Kościoła brak wrażliwości biskupów wobec ofiar, odstręczają nas ich zaniedbania, poniżanie ludzi inaczej myślących. (...) Zamiast prowadzić wojnę z wydumanym abstrakcyjnym wrogiem, chcemy walczyć z psychiczną i fizyczną przemocą, która faktycznie ma miejsce w polskich domach”.

https://www.tygodnikpowszechny.pl/strach-i-potepienie-zamiast-nadziei-i-odwagi-160744

Z doniesień medialnych dowiadujemy się, że póki co hierarchowie KK bagatelizują owe głosy zarówno Księży dostrzegających błędną strategię ewangelizacyjną hierarchów /a właściwie jej brak/ jak i katolików świeckich o różnych sympatiach politycznych mocno bolejących nad postawą Kościoła w Polsce aktywnie wspierającego obóz rządzący uczestnicząc tym samym w zwalczaniu opozycji, a więc także Polaków, katolików o poglądach innych niż PiS.

Taka postawa Episkopatu posiada cechy autorytarnego przewodzenia Kościołowi w Polsce bliskie postawie obozu rządzącego, co dzieli Polaków na zwolenników autorytarnych form rządzenia i ich przeciwników o poglądach akceptujących pluralizm światopoglądowy jako demokratyczny ustrój państwa obywatelskiego światopoglądowo neutralnego.

Jak widać nadszedł czas odbijania Polski nie tylko z rąk autorytarnego PiS-u, ale też  o odzyskanie Katolickiego Kościoła Powszechnego  z rąk  zbiurokratyzowanego klerykalnego aparatu instytucji kościelnych przenikniętych żądzą władzy nad wiernymi zamiast pełnienia wobec nich  pasterstwa w duchu wyrozumiałej miłości do całej katolickiej "owczarni", bez jej segregowania na potulnych w posłuszeństwie biskupom i tych samodzielnie myślących w dychu  Soboru Watykańskiego II.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo