polityka bez tajemnic
Sprawy trudne rozwiązujemy od ręki, sprawy niemożliwe zajmują nam nieco więcej czasu.
4 obserwujących
567 notek
100k odsłon
  158   0

Niechciana wojna

Cytuję:

*„Wojnę w Ukrainie zakończyć może nieoczekiwane przez nikogo wydarzenie - uważa płk Andrew Milburn. Były zastępca dowódcy operacji militarnych USA na Bliskim Wschodzie nazywa to wydarzenie "czarnym łabędziem" i wyjaśnia, że takim przełomem mogłoby być np. obalenie lub zabicie Putina”.

Zatem takie rzeczy mówi się już oficjalnie. Aktualnie Putin realizuje szczurową (moje określenie) formę wojny, niszczy elektrownie i sieci energetyczne, aby pozbawić Ukrainę prądu. Na nic więcej go nie stać. Nie jest w stanie pokonać ukraińskich wojsk, więc robi to. Niszczenie ukraińskiej infrastruktury energetycznej jest oczywistą zbrodnią przeciwko ludzkości, ale kogo to w Moskwie interesuje. Sami bandyci, lub (jeszcze) truchlejący przed Putinem.

*Najbardziej sensownym wydaje się być uruchomić w odwecie grupy dywersyjne w samej Rosji plus drony i zniszczyć elektrownie i linie dostarczające prąd Moskwie.

Niech Ruchole odczują na własnej skórze i to w samej Moskwie co oznacza brak prądu. Wiecie, bez Moskwy nie ma Rosji.

Mogliby też Ukraińcy pomyśleć o dronie, żeby wyeliminować Putina, jednak to może okazać się za trudne, bo melinuje się po bunkrach, gdzie ostatnio namierzyli go Amerykanie, a poza tym ma 3 sobowtórów. Może więc Ukraińcy wyznaczyliby nagrodę za głowę Putina, jakieś skromne 100 milionów dolarów. Samo takie ogłoszenie bez względu na odzew może już przynieść jakieś dobre efekty. Lub oczekiwany. Oczywiście za mistyfikację, próbę oszustwa, czyli głowę sobowtóra, nikt nie zapłaci nawet dolara.

Rosjanie zaczęli wojnę w stylu z 45 roku, do innej formy nie byli przygotowani.

I okazało się że to za mało. Teraz pokazują że wszystkie chwyty dozwolone, więc Ukraina ma otwartą drogę do niekonwencjonalnych działań.

Świat jest już zmęczony Putinem i tą bezsensowną wojną, a poza tym, Rosja staje się już coraz bardziej nieobliczalna. I czas to zakończyć.

Zatem powodzenia

Panie Prezydencie Żeleński.
*Dopisek
"- Sam Putin stwierdził, że zapewne zginie w bunkrze. Nasza niewielka jednostka potrafi to zrobić. Marzymy o pojechaniu na Ural, czy na Kreml - powiedział dowódca tajemniczego batalionu "Bractwo". Ten ukraiński oddział regularnie przeprawia się na drugą stronę Dniepru. Tam, gdzie Rosjanie czują się bezpieczni, sieją śmierć, postrach i zniszczenie."


Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale