Nie dziwię że sprawa dotacji w wysokości 15 milionów dla wiejskiej szkoły w której dyrektoruje szwagier min. Czarnka, budzi emocje. Niezdrowe czy zdrowe, bez znaczenia. Słuszne.
Mam proste pytanie. Ile jeszcze szkół w Polsce otrzymało z kieszeni (sic!) min. Czarnka takie, tej wysokości, dofinansowania? I chyba znam odpowiedź.
Pytanie drugie. Jeśli minister chciałby rzeczywiście podnieść poziom egzystencji szkolnictwa, nie lepiej było zorganizować jakiś konkurs i dofinansować 10 szkół sumami po 1,5 miliona złotych? Moje pytania są oczywiście retoryczne i nie wymagają odpowiedzi. Natomiast myślenia, tak.
Źle się dzieje w państwie duńskim…



Komentarze
Pokaż komentarze (4)