788. Polityczna okupacja mediów
Mnie się tu wydaje, że PSL powinno już pakować walizki, a tu buforek-przyssawka ma się w najlepsze. Kolejnym jego hitem jest /ma być/ projekt ustawy medialnej autorstwa właśnie PSL, który ma szansę uzyskać przychylność ław sejmowych. Jak piszą, projekt PSL jest prosty: podzielić rady nadzorcze mediów publicznych między wszystkie kluby parlamentarne na zasadzie parytetów. Podobnie w sprawie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. O, co to, to tak. Wszyscy się załapią. Stąd i możliwe poparcie. PP, no i mamy. Zanosi się na polityczną okupację mediów. Ma to ten sam minus co aktualna konstrukcja naszego sejmu. Będą więc te same cyrki co w sejmie. Ja, zwykły obywatel nie mogę zrozumieć, dlaczego w radach nadzorczych mediów /nawet tych publicznych/, mają być, zasiadać politycy, a nie na przykład spece od telewizji. Branżowcy. No ale my nie od tego. My mamy swoje, a mianowicie - do dyspozycji PKB, w całości, czyli - radość napełniania kasy państwa. Bo już budżet /planowane wydatkowanie kasy/ to ONI. Tyle że, tu już demokratyczne, /ww/ parytety nie działają. Wniosek? Prosty. Tam gdzie zaczyna się kasa, kończy się demokracja. Chyba że, PKB też podzielą wg parapetów. Parytetów. Miedzy siebie. Nie zmąci to jednak naszego szczęścia. Napełnianie, zawsze pozostanie przy nas. W naszej gestii. Władaniu. Yes, yes, yes!
I tym oto opty...
06.09.08
19
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (8)