800. Migawki
PP, traktuję politykę rozrywkowo. Gdyby jej nie było, nie byłoby się z czego śmiać. Z jej przyczyny i za jej sprawą, jestem uduchowiony. Inspiruje mnie. Tworzę i tworzę neologizmy. Euro w Polsce w 2011. Nowa idea Tuska. Czyli – ideator. Nowicjusz idei. Wybory też w 2011. Jak idea chwyci, będzie poparcie wyborcze. I o to chodzi. Cukiereczek pokazany. Albo marchewka. Trenują na nas, trenują. Ostro.
Dziś Wyborcza zdenerwowała wielkiego Ławrowa, swoimi idiotycznymi insynuacjami, że Rosja przymknie oko na tarczę, jeśli my na ich działania w krajach byłego ZSRR. Że niby to główny cel wizyty.
Próba storpedowania rozmów, czy głupota?. Ławrow umiał się znaleźć. Zdementował to bez zająknięcia. Się. Klapa Wybiórczej.
Czy media mają prawo do takich torpedujących d/enuncjacji?
Trzeba by było odwołać się do komediopisarzy. Szekspirowskie „Poskromienie złośnicy” już było, teraz można by dopisać więc polskie – Poskromienie Michnika. Bez cudzysłowu.
Negliż, PP, negliż. O właśnie. Dziś dzwoni do mnie rano przyjaciółka i mówi, - przyjedź, tylko ubierz się ładnie, żebyś ładnie wyglądał, bo koleżanka jest u mnie. – Słuchaj, mówię, jak ładnie i dla koleżanki, - to tylko nago!Nago nie! /Ona/. Ale słyszę w tle koleżankę. Tak, tak, nago, jestem za!
To w intencji nagiej prawdy. I ubranego Michnika. W garnitur szoferaka, wożącego włamywacza „na roboty”. Ale o tym już kiedyś pisałem.
11.09.08


Komentarze
Pokaż komentarze