806. Prywatyzacja szpitali
PP, czy można być poważnym publicystą? Politycznym? No jak, jak polityka jest niepoważna. Dlategoteż foolieton „poszedł” w stronę absurdu. W ślady, wy/koleiny polityki. Nie no, oczywiście, jest w foolietonie jakaś doza racjonalizmu, jako że ów to w gruncie rzeczy, czy po części - ja. Tak więc, idę trop w trop za polityką. Chociaż momentami, przyznaję, nie nadążam. Choćby z prywatyzacją szpitali. Jak może być coś jednocześnie białe i czarne? O co w tym wszystkim chodzi? Platforma przymierza się do realizacji, PiS zdecydowanie stanowcze – NIE. /Dla pełnego obrazu, naród też podzielony. Ponad połowa jest przeciw/. Niewątpliwie ktoś ma rację. Tylko dlaczego tym żonglują jak piłeczką partie polityczne, a nie wypowie się zespół niezależnych ekspertów? I rozsądzi czy rozstrzygnie spór? Dla dobra Polski i nas wszystkich? Oczywiście nie mówię o ekspertach podkładkowych, takich co zrobią ekspertyzę, jedni pod Platformę, drudzy pod PiS, wg życzeń, /tak jak się to przydarzyło min. Ćwiąkalskiemu, który napisał opinię pod potrzebę i dyktando Krauzego. I kto wie, czy Krauze mu nie dyktował/, tylko o normalnych. I wszystko byłoby jasne. Czy Platforma robi prywatyzację szpitali zgodnie z interesem Polski, czy wbrew. To wszystko jest przecież takie proste. A nie jest. I ja, zwykły obywatel, pytam, - dlaczego?
I tym oto opty...
17.09.08


Komentarze
Pokaż komentarze