808. Słówko
O lustracji napisano miliony słów, ocen, opinii. I ciągle okazuje się że za mało. Ciągle coś nowego przerasta dotychczasowe wyobrażenia, upokarza nas. Bledną wizerunki, rozmywają się autorytety. Najgorsze w tym jest to, że może nam to rozmontować morale młodszego społeczeństwa, które przestanie wierzyć w jakiekolwiek wzorce moralne i autorytety. Zadaję sobie dla mnie samego dziwne pytanie. Czy nie czas już zamknąć tę puszkę Pandory, archiwa SB? Z dwóch powodów. Najważniejsze archiwa /najważniejszych/ zniszczono i byli agenci chodzą sobie teraz i dzisiaj – w glorii. I drugi powód, skoro nie ukarano za to wszystko samej SB, jaki sens dobijać teraz niedobitki i w zasadzie ofiary, tak systemu, jak i samej SB – dziecka systemu. No i w ostatecznej konkluzji – nikt przecież nie sięgnął po sam – SYSTEM, poza spektakularnymi a nielicznymi wyjątkami, jak proces organizatorów stanu wojennego chociażby. Zamknięcie archiwów przyniesie nam ulgę. Bilans zamknięcia /starego/ tworzy automatycznie bilans otwarcia /nowego/. Wyjdźmy z pokrzyw. Świat jeszcze może być piękny i dla nas, Polaków. Chciałbym, abyśmy poszli solidnie do przodu i nie kręcili się bezradnie w kółko. Upadające autorytety /jak ostatnio prof. astronom/, w dodatku z przeintelektualizowanym brakiem poczucia winy, nie wychowują i nie uczą. A jeśli uczą, to tylko tego, że niekoniecznie - per aspera ad astra. Można bowiem /też/, na skróty. Co jest owszem, budujące, ale już tylko dla – budowniczych Polski Ludowej. Niekoniecznie tych udekorowanych.
I tym oto mało opty...
19.09.08


Komentarze
Pokaż komentarze (2)