812. Bale, ole, bolero bale
Zaproszenia jeszcze nie wysłane, a na bal prezydencki nie przybędą, jak wynika z doniesień prasowych, KGBowska ekipa, tudzież prezydenci: Anglii, Francji, Hiszpanii, Włoch i Niemiec.
Nie licząc tych, których kancelaria „nie widzi’ na balu.
Oraz tych, którzy nie widzą się. Tzw. akcent polski. Rządowy.
No cóż, bal prezydencki 1+1, w duecie z prezydentem Gruzji li tylko /pewniak/, to jednak troszeczkę za mało. Choć formalnie, symbolowi 11-tki, jako dwa samotne single-jedynki, zadośćuczynia. Akuratnie.
Z pozostałych polskich person, którym przydarzyło się – być prezydentami, żadna tego zaproszenia raczej nie otrzyma.
A jak tak, to czy nie lepiej zrezygnować z balu, a pieniądze na ów przeznaczone, przesłać któremuś z domów dziecka?
Od ludzi pióra polecam za to rekompensacyjnie - „Bal w operze” J. Tuwima i bliźniaczy, „Bal w ogrodzie”, niżej podpisanego.
Zapewniam, starczą za wszystkie balowe atrakcje. Wszystkim bez wyjątku.
I tym oto opty...
21.09.08


Komentarze
Pokaż komentarze (2)