PP, światowy kryzys finansowy, przy okazji, odkrył niejako, na cały świat, nasz, wewnętrzny i polityczny. Nabrzmiały i o wiele poważniejszy dla nas niż ten światowy. To kryzys, tak polityki, jak i polskiego modelu politycznego. Obie walczące ze sobą z wielkim zacietrzewieniem partie z całą pewnością zrozumiały już, że nie może dłużej istnieć schizofreniczny system, w którym obóz rządowy jest z jednej opcji, a prezydent z drugiej. Przy schizofrenicznych modelach zachowań przedstawicieli obu partii w dodatku. Mają wspólnie większość konstytucyjną, mogą więc to /wreszcie jednomyślnie/, zmienić.
Nie zmieni to jednak negatywnych odczuć Polaków wynikających z obrazu utarczek na szczycie. Elementarny brak szacunku między dwoma najważniejszymi głowami w państwie, to zawsze spadek szacunku naszego dla nich, ale i jednocześnie szacunku obcych, dla nas i dla naszego kraju. Z winy naszych przywódców. To są błędy.
A za błędy się płaci.
Nie zdziwiłbym się więc, gdyby w nadchodzących wyborach prezydenckich żaden z nich nie został wybrany. Powiem więcej. Spodziewam się najniższej, nie notowanej dotąd, frekwencji. I jeżeli mimo wszystko któryś z nich zostanie wybrany, to spowoduje to jedynie przymus. Tylko bowiem brak innych kandydatów zmusi Polaków do wybrania jednego z nich.
Chyba że polscy wyborcy totalnie zbojkotują wybory. Oleją.
Na co w zasadzie na poważnie się zanosi.
16.10.08
Nie zmieni to jednak negatywnych odczuć Polaków wynikających z obrazu utarczek na szczycie. Elementarny brak szacunku między dwoma najważniejszymi głowami w państwie, to zawsze spadek szacunku naszego dla nich, ale i jednocześnie szacunku obcych, dla nas i dla naszego kraju. Z winy naszych przywódców. To są błędy.
A za błędy się płaci.
Nie zdziwiłbym się więc, gdyby w nadchodzących wyborach prezydenckich żaden z nich nie został wybrany. Powiem więcej. Spodziewam się najniższej, nie notowanej dotąd, frekwencji. I jeżeli mimo wszystko któryś z nich zostanie wybrany, to spowoduje to jedynie przymus. Tylko bowiem brak innych kandydatów zmusi Polaków do wybrania jednego z nich.
Chyba że polscy wyborcy totalnie zbojkotują wybory. Oleją.
Na co w zasadzie na poważnie się zanosi.


Komentarze
Pokaż komentarze