Poseł Paweł Graś: po roku rządów przyznałbym Tuskowi /za nie/ złoty medal. O!. Czyli, żeby było jakieś stopniowanie, po dwóch platynowy, trzech, brylantowy, a po czterech...zbraknie nominału. I aż strach pomyśleć, co byłoby w wypadku drugiej kadencji. Może poszłyby na szalę rezerwy złota naszego kraju? Tylko, czy to by wystarczyło? No ale tak to jest już z wysokimi ocenami. I premiowaniem za nie. Oczywiście nie tendencjonuję swoich wypowiedzi do podszywania się pod konkurencyjne, an-tytuskowe, bo dopiero byłoby, w związku z tym co tam się wypisuje. Ja realnie i po swojemu. Po otrzymanym orderze Słońca Peru, ww reszta byłaby dla Tuska bajką. Tyle że, u nas ordery przypina prezydent. Czy zechce? Oto jest pytanie. Ale i jest odpowiedź. W związku z tym, orderów musi Tusk szukać poza granicami naszego kraju. No nie piękne? Piękne. I w zasadzie łatwiejsze. Ale piąć się trzeba. Sama wizja dokopania się do naszych rezerw kruszcu, jest, przyznacie, dla polityków - kusząca. Jak i sama władza zresztą.
I tym oto pozornie opty...
17.11.08
ps. Dziś w mediach premierowe pytanie u felietonistów: „O co będzie walczył premier, jak zostanie prezydentem?” Odwróciłbym je dwojako. Z kim będzie walczył?, to raz, i dwa, „Po co będzie walczył, aby zostać prezydentem?” I jest odpowiedź. Mam! Po to, aby móc wręczać ordery. A już tacy różni twierdzili, że różne kampanie są bezsensowne. Są sensowne. Jak najbardziej. Co niniejszym wykazałem.
I tym oto opty...
Ps.2. Powstaje jeszcze dość proste pytanie, - czy Tusk zostanie prezydentem? I tu PP, objawia się nadzwyczajna łaskawość losu. Bo, jeśli do otrzymania mandatu władzy i utrzymywania go, wystarcza PO świadomość społeczna poprzedniego rządu i obecnego prezydenta, to, do wygrania wyborów prezydenckich potrzebna Tuskowi jest, - pestka. Przekonanie wyborców co do konieczności rozdawania przez niego - /nowych/ orderów. I przekona. Bo to novum. Orderowy prezydent. Tego jeszcze nie było!I tym oto opty...


Komentarze
Pokaż komentarze