Polskie mity
Słyszałem dzisiaj Wałęsę zaatakowanego przez dziennikarza RMF FM. Sprowadzany do parteru, prezentuje Wałęsa poziom nie przystający do jakiegokolwiek poziomu. A więc, albo trzeba mu odpuścić i otoczyć nimbem Nobla, albo...sam Wałęsa musi zaniechać udzielania wywiadów. Albowiem – niech jego wizerunek, przywódcy Solidarności, noblisty i eksprezydenta nie upada do obrazu żaby rozdeptywanej dziennikarskim, czy jakimkolwiek innym, buciorem. Bo – albo zaczniemy szanować i chronić nasze mity, albo zostaniemy krajem bez przeszłości i chwały. Mamy Grunwaldy i Wiednie, powstania, Marszałka i Solidarność. Obaliliśmy komunizm w Europie, a więc, zacznijmy cenić i szanować za to – samych siebie. Wracając do naszych polskich mitów. Każdy z nich, łącznie z mitem Marszałka, można dziś zdeprecjonować, zaszargać i zniszczyć. Tylko, po co? To już nie obcięcie gałęzi na której siedzimy, to zamach, tak, zamach, na całe drzewo, zwane Polską. Zapytam tu. Czy inni mają lepsze mity? Nie, i mają ich mniej od nas. W sensie waleczności, martyrologii, zrywów powstańczych, walki o niepodległość, czy etosu Solidarności. Pozwólmy sobie zatem, tu i teraz, na chwilę refleksji. Narodowej. W imię...
Druga sprawa. Już pisałem wcześniej. Czy jesteśmy downami, że nie umiemy wypracować, stworzyć, sprawnego systemu wyborczego, przekładającego się w prostej linii na – sprawne sprawowanie władzy? Postulowałem. Wygrani biorą wszystko. Czyli – większość parlamentarną, a może i nawet konstytucyjną. Żeby sprawnie i bez zakłóceń rządzić. Nie bać się vet prezydenta. Owszem, rzecz jasna, w istniejącym aktualnie systemie, w takiej opcji prezydent zostałby sprowadzony do roli figuranta. A tak też być nie może. Może więc – system /i wybory/ prezydencko-partyjne, jak w Stanach? Można nie mieć wtedy większości konstytucyjnej, ale przynajmniej prezydent nie będzie nic vetował. A co mamy dziś? Żeby obalić veto prezydenckie, trzeba zakumać się z SLD, Platforma musi kupić głosy SLD //sic!//, ukraść kawałek Polski i dać im. Lub w jakikolwiek inny sposób, po prostu zahandlować, zapłacić za usługę poparcia. Hojnie i z pieniędzy podatników. Pytam, czy to jest: a/ moralne?, b/ uczciwe?, c/ dobre? Ani jedno ani drugie, ani trzecie. I w tym sęk.
I tym oto opty...
17.12.08


Komentarze
Pokaż komentarze (8)