beautyfool beautyfool
64
BLOG

88. Palikot i Kosmos

beautyfool beautyfool Polityka Obserwuj notkę 12
 

 Świątecznie. Na święta wyciszył się nawet Palikot. Gdyby mógł dostąpić ambony, pewnie by dalej gadał. I mieliby z nim większy kłopot niż z Rydzykiem. A swoją drogą ciekaw jestem od kiedy zaczęła się ta palikotiada. Bo to jest, powiem Wam, dosyć istotne. Myślę że są lepsi penetratorzy Internetu i ktoś się wypowie. Nim Palikot się znów wypnie. Czy przegnie. Bo to jest istotne. Czy po dojściu Platformy do władzy, czy przed? Rozumiecie? W obu wariantach jest to ciekawe. Przed wyborami /jeśli/, walczył o koryto. Po, o co? A jeśli przed, nie walczył mediopublicznie, to jeszcze insza para kaloszy. Palikot kalosz. No i w ogóle, w obu przypadkach, Palikot to ciekawy przypadek. Kliniczny czy nie, upieram się, że ciekawy. Z przebłyskami błyskotliwości nawet, co przyznać trzeba. Kiedyś to byłyby zaraz za/pytania, czemu/komu to służy, bo wtedy od służebnej roli była tylko jedna – towarzyszka partia. Ale ja nie o tym chciałem. Święta i trzeba dać odpust. Odpuścić. Dziś co innego mnie zaintrygowało. Z felietonu Magdy Zeny: światło zwycięża ciemność. PP, uświadomiło mi to ponurą , czy – prawdziwą prawdę, że naturalnym stanem Wszechprzestrzeni, czy Kosmosu, jak kto woli, jest – Ciemność. Słońca – oświetlacze, są tworem sztucznym i czasowym. Co będzie jak się wypalą? Ktoś powie: powstaną nowe. A jak w końcu zabraknie materiału/paliwa na te nowe? Być może cywilizacja dusz przystosowana jest do życia z Ciemności /naturalnym środowisku Kosmosu/. Jasność została stworzona /jak wynika to również i z biblii/. Stworzona sztucznie. Po co i w jakim celu? Dla naszych oczu? I równoległe ciepło. Dla naszych ciał? Kosmos jest zimny i czarny. W naszym rozumieniu, postrzeganiu, nieprzenikniony. A jest to przecież, co jeszcze raz powtarzam, jego naturalny stan. Czy czasowe rozjaśnienie go, usztucznienie zapalonymi pochodniami-słońcami, to zabawa? W co? W kosmiczny teatr fajerwerkowy, w którym występujemy my? W rzędach wielkości, - rozmiaru Wszechprzestrzeni, czy bezczasu jej trwania, niepojętej dla nas termonologi – wieczności, my, na co już można znaleźć obrazowe porównanie, jesteśmy ułamkiem mgnienia. Wniosek końcowy jest niepojęty. Wszystko co ma swój początek, ma swój koniec. Wszystko co się zaczyna, kiedyś się kończy. I ta reguła, podzielona /w skali Kosmosu/ na nie wiem jak małe części, pokrojona na nie wiem jak cienkie plasterki, zawsze ma swoją aktualność. Czy to nas dotyczy? W naszym wycinku jak najbardziej. A w szerszym, ogólnym rozumieniu? Formalnie nie. A jeśli tak? Tajemnica, - czy światło zwycięży ciemność, tkwi bowiem w odpowiedzi. Być może też, okresowa wzmożona aktywność Słońca która powoduje co 11,5 tysiąca lat nagłe przebiegunowanie, zmianę osi Ziemi i umiejscowienia biegunów oraz kataklizm ziemski niszczący 90% ludzkiej populacji, jest spowodowana koniecznością doładowania Słońca, aby mogło ono dalej świecić. Dla nas.

I tym oto popotopowym opty...

25.12.08

ps. A co w tym wszystkim Palikot? No właśnie, co?

 

beautyfool
O mnie beautyfool

z sympatiami dla prawicy, aktualnie neutralny. analityczny umysł, sprawiedliwy i trzeźwy w sądach i osądach, z humorem. Niezależny, nie ma dla mnie tematu - nie do ruszenia. mail: dilimp@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka