beautyfool beautyfool
30
BLOG

90. Tęsknota Palikota

beautyfool beautyfool Polityka Obserwuj notkę 0
860. Tęsknota Palikota

PP, na przykładzie Palikota chciałbym wygłosić traktat o oryginalności. Obserwuję bowiem iż młode pokolenie ma do tego tendencję. Różnicę między oryginalnością autentyczną a pozerską, niejednokrotnie trudno wychwycić, albowiem nigdy nie wiadomo, czy prozaiczna, polegająca na przykład na nie jedzeniu pomidorów czy jedzeniu glist, nie jest zalążkiem tej prawdziwej. Poza tym, oryginalność jest w cenie, jeżeli przynosi korzyści ludzkości. Inna jest tylko osobistym dziwactwem egzemplarza ludzkiego. Dla przykładu. By być oryginalnym, jeden strzyże się na zero, drugi nie, bo wie że i bez tego jest zerem. Inny forsuje nowomodę, nosząc marynarkę tyłem do przodu, co w niektórych przypadkach, jeżeli przód jest prostszy od pleców, z powodu garbienia się przy komputerze na przykład, jest nawet wskazane. Poza tym decyduje tu jeszcze smak, brak smaku i jakość, klasa oryginalności koncepcji czy wyrazu, wyrażanej przez kogoś własnej oryginalności. Wracając do naszego bohatera. Zaprezentował szereg medialnych chwytów, będących szokującą, acz nie powiem że nieznaną w środowiskach politycznych, metodą. Prekursorem zatem nie jest. Koszulka „jestem gejem”, „Jestem z SLD”, plastikowy penis i pistolet, „prezydent cham”, oraz świński ryj. Jednakowoż, czy takie obnażanie się, w przenośni – pokazywanie gołej dupy,  jest metodą właściwą do pokazania siebie – studenta filozofii i magistra który napisał pracę magisterską pt. „O krytyce czystego rozumu”, będącą w jawnej opozycji do jego osobo„twórczych” wystąpień? Z pewnością nie.  Póki co, Palikot jest więc jakby rozdwojony. Inny, /w miarę sensowny/ na blogu, inny w polityce. Na pokaz. Trzecią miarą są ambicje posła Janusza Palikota, które, spisane na wołowej skórze, przeraziłyby i poraziłyby wielkich w PO. To kwintesencja. Palikotowi pachnie zarówno fotel premiera, jak i prezydenta. I to są, tak założenia, jak i cele. Wiadomo jednak z góry, że tu go utrącą. Ani Tusk ani Schetyna, badający na jednym z przyjęć odporność Palikota na szarpanie za czuprynę /uległość/, nie dadzą sobie  władzy wydrzeć. Kupienie jej, też nie wchodzi w rachubę. Na to Palikot jest zresztą jeszcze za biedny. A więc póki co, zdobywa ostrogi w partii. I polityce. W planach ma jednak pucz /wewnętrzne przejęcie, a więc, przyjazne/. Jeśli nie wyjdzie, jest przewidziane wyjście awaryjne. Założenie własnej partii. Ze zwolennikami z PO, jeśli takich pozyska i odejdą z nim. Palikot sam, może bowiem tylko wypić piwo, którego sobie nawarzył, w historii z żoną i manipulacjach w lubelskim Polmosie, którego się już pozbył, dla zatarcia śladów. Robiąc medialne hece, Palikot nie pracuje dla PO. On pracuje dla siebie. Czy Palikot to oryginał? Póki co, powiedziałbym – ledwie jajcarz. A czy z jajami, to się dopiero okaże.

I tym oto opty...

26.12.08

Ps. Jestem pies na wymiar sprawiedliwości. Przestępczy i „poukładany”. Na przestępcze decyzje sądów, prokuratur, widoczne gołym okiem, bezprawne, ponadprawne i bezkarne /do czasu/, na poukładania i polityczne tła decyzji. Palikot jest posłem partii rządzącej. Czy z tego powodu jego żona, procesująca się z nim, nie może się przebić, bo prokuratura bezczelnie odrzuca jej wnioski o ujawnienie przepływów finansowych ich wspólnej firmy, „dzięki” którym wyparowało z niej 100 milionów złotych? /formalnie wyprowadził je Palikot/. Najwidoczniej z tego. Nie ma przyzwolenia politycznego, zielonego światła od rządzących polityków. Pojawi się, gdy Palikot sięgnie po fotele. Bo wtedy trzeba będzie go utopić. W samą porę.

Brrr...udna polityka.

I tym oto opty...

    
beautyfool
O mnie beautyfool

z sympatiami dla prawicy, aktualnie neutralny. analityczny umysł, sprawiedliwy i trzeźwy w sądach i osądach, z humorem. Niezależny, nie ma dla mnie tematu - nie do ruszenia. mail: dilimp@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka