889. Dalej Heyah /Premier-Strażak/
A, w razie czego jest na kogo zwalić. Jako inspiratora natchnienia. Doszlusuję z nieco przebrzmiałym tematem. To znaczy, napisałem w czas i akuratnie, tyle że przepisać mi się nie chciało. Jasne, Pawlak nie jest wart aż takiej nad/gorliwości z mojej strony. Pilności. Ale do rzeczy. Na kanwie medialnego rozgłosu na temat premiera Pawlaka, naczelnego strażaka RP, zadaję sobie pytanie, komu mogłoby zależeć na rozpadzie koalicji Platforma – PSL? Odpowiedź na to jest tak oczywista, jak i zadziwiająca. PiSowi i SLD. Zbieżność interesów, czy – jeden szereg? Ani jedno, ani drugie. Albowiem w przypadku rozpadu koalicji, PiS myśli o nowych wyborach, SLD zaś, o zastąpieniu PSLu. Jednak rozwieję rachuby. Obecna koalicja nie rozpadnie się. Gorzej natomiast wygląda przyszłość. W kolejnych wyborach przewiduję, iż elektorat podzieli się w 90% dwukolorowo. Platformowy i PiSowski. PSL wypadnie z gry politycznej. Ale, pozostanie SLD. I tu dopiero będzie horror. W przypadku nieznacznego wygrania, tak Platformy jak i Pisu, jedyną alternatywą będzie koalicja...z SLD!. Chyba że, to SLD zbierze 60% głosów. Wtedy nastąpi nowa jakość życia politycznego. Nowa, choć dobrze nam znana. Czy aktualnym politykom spędza to sen z oczu? Nie. Aż tak daleko nie wybiegają w przyszłość. Dla nich liczą się aktualia. Kasa i dzień dzisiejszy. Euro/deputowany mandat.
Zatem, tym oto opty...
20.03.09
ps. Pawlak-strażak, a tu, - nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dzięki temu, po wypadnięciu z parlamentu, ludowcy przetrwają. A co, przygarnie ich polska wieś? Nie no, co to, to nie. A zresztą, z jakiej racji? Uratuje ich właśnie ta zapobiegliwość Pawlaka. Na czas posuchy, oni wszyscy zostaną strażakami. A. I mamusia przejdzie z fundacji. Zostanie szefową strażackich orkiestr dętych. Taki ciepły kącik dla wszystkich. Z przyszłością. I może nawet przemianują się na partię strażaków. Jak wieś znarowi się do końca. A jakie wtedy szanse? No wiecie, jesteśmy w zjednoczonej Europie, i jak gdzieś wzorem Reichstagu zapali się parlament, zagaszą i będzie tryumfalny come back. Nie wiadomo tylko w którym kraju. Ale to jest bez znaczenia, gdzie. Najważniejsze, żeby wrócić i być.
I tym oto opty...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)