beautyfool beautyfool
32
BLOG

124. Prima Aprilis

beautyfool beautyfool Technologie Obserwuj notkę 0

 

 
898. Prima Aprilis
Padł blady strach. Kwaśniewski ujął się za Wałęsą, wyciągnęli mu, że był agentem. Ktoś ujmie się za Kwaśniewskim, też mu wyciągną. Certyfikat agenta. Książka rozpętała burzę wokół IPN. Lewica chce odwołania prezesa, Platforma mówi, że to za mało. IPNowi chcą przetrącić kręgosłup. Pretekstem jest książka Zygzaka, z którą IPN, wg oświadczenia Kurtyki, nie ma nic wspólnego. Może tylko poza udostępnieniem i wskazaniem które akta są za, a które przeciw. Ale, mimo tych zgrzytów, uważam że IPN powinien wypełnić swoją historyczną misją do końca. NIKT TEGO ZA NAS NIE ZROBI. Prezydent też jest za. Chociaż ostatnio mi podpadł. Usłyszałem z ust własnych, że całą pensję oddaje żonie. Ona zatem, jak z tego wynika, inwestuje w fundusze i gra na giełdzie. A może i w kasynie. Na rulecie albo jednorękich bandytach. Ale co tam. Ważne że oddaje żonie. Jakby nie miał żony, oddawałby bratu. Jasne, ktoś musi sensownie wydawać. Tyle że, brat ma lekką rękę. Poszłyby na bilbordy. Jako mała zaliczka oczywiście. I tak trochę anonimowo, żeby i ten i ten skorzystał. Dobry układ. Twoja kasa, nasza reklama. Stop. Ja nie jestem przecież promotorem reklam. Mam reklamować reklamy? Chociaż jedną tak. Ostatnio widziałem taką o oponach, dzięki którym jedziesz dalej i dłużej. I nie chodziło wcale o to że są jakieś trwalsze od innych, tylko o to, że na tych oponach twoje auto będzie mnie palić. I dlatego, dzięki tym oponom, pojedziesz dalej. Na baku. Zatem muszę popracować nad takimi które w ogóle nie będą zużywalne, ani do zdarcia. Można by /tak już główkuję/, to uzyskać, gdyby miały zero kontaktu z asfaltem, zero przyczepności. Mrzonka? Nic podobnego. Wystarczy na dachu zamontować śmigło helikoptera. I już. Nie ma rzeczy niemożliwych. Nie do wyobrażenia. To tak jak z tymi wróblami, które przedziobały krokiew i dach się zawalił. Nie mówiłem wam? Już mówię. Mam dom, /pełnoletni, - 18 lat stary/, lecz w nim na razie nie mieszkam. I na Prima Aprilis mówię do przyjaciółki tak: wiesz, dach mi się zawalił, tu od tyłu od strony Miętowej. Dachówki pospadały na taras, dziura zieje, dobrze że na razie nie pada, bo by mi zalało cały strych. Muszę jutro szybko załatać jakąś folią chociażby, prowizorycznie. A jak to się stało?- pyta ona. Nie uwierzysz, odpowiadam. Ja sam nie mogłem uwierzyć. /A, i tu muszę dodać dla czytelnika, że w moim domu chmary wróbli pod okapami/. Wiesz, żeby krokiew przegniła i dach się załamał, zrozumiałbym. Ale nie. Wróble, prawdopodobnie chcąc się dostać na strych, gdzie ich teraz pełno, rozdziobały dachówkę, a potem przedziobały krokiew, która opadła i zarwała dach. Niesamowite. Wiesz, to jest tak, jak ktoś ma pecha, to i w drewnianym kościele cegła mu na głowę spadnie. Po czym zrobiłem smutną minę. Na drugi dzień pojechaliśmy do mnie i przyjaciółka od razu od furtki poleciała na tyły domu, oglądać dziurę w dachu. Prima Aprilis wypalił. Ale. Nie myślcie że przyjaciółka jest – pierwsza naiwna. Nie. Nie jest nawet blondynką, bo przefarbowała się na rudo. Po prostu dla kobiety sama krokiew to żywa abstrakcja. Tym bardziej w zestawieniu z dziobem wróbla.
I tym oto opty...
02.04.09
 
beautyfool
O mnie beautyfool

z sympatiami dla prawicy, aktualnie neutralny. analityczny umysł, sprawiedliwy i trzeźwy w sądach i osądach, z humorem. Niezależny, nie ma dla mnie tematu - nie do ruszenia. mail: dilimp@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Technologie