Po prezentacji przez zespół parlamentarny ds. zbadania katastrofy smoleńskiej dokumentów świadczących o współodpowiedzialności państwa rosyjskiego za katastrofę smoleńską, w studiu TVN24 zarzuty te zdezawuował ambasador Gruszczyk z kolegą:
1. "odchodzimy" Protasiuka'
Protasiuk nic takiego nie powiedział
2. brakujące 17 sek. taśmy:
nic nie brakuje
3. wina kontrolerów:
żadnej winy nie ma
4. Rosjanie nie wskazali zapasowego lotniska;
to sprawa Polaków
5. Awarie tupolewa:
to wstyd mówić o takich rzeczach
6. zmiana firmy remontującej TU-154
normalna gra rynkowa
7. Przyczyna katastrofy:
piloci zaprogramowali się na szukanie ziemi, w związku z tym nie zwracali uwagi na żadne inne bodźce prócz tego co za szybą
Pytania o instrukcje dla kontrolerów lotu płynące z Tweru i Moskwy nie zostały zadane, podobnie jak kierowanie wieżą przez nie posiadajacego wymaganych uprawnień płk. Krasnokutskiego czy zmianę zeznań kontrolerów przez prokuraturę rosyjską kilka miesięcy po ich złożeniu. Podobnie o uniemożliwienie stronie polskiej skontrolowania lotniska smoleńskiego przed lotem.
Jak widać metoda cepa święci triumfy.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)