Nie bardzo rozumiem czym się TVN martwi i czemu tak się rzuca. Będą przecież meli jutro 4 tuzów polskiej sceny politycznej: Kopacz, Balickiego, Sośnierza i Fedak. Ludzi doświadczonych, poważanych z autrorytetem, lecz potrafiących porwać tłumy. I debatę prowadzoną przez jedną z najbardziej kompetentnych dziennikarek w polskiej telewizji. Stałą współpracowniczkę Faktów, co mówi samo za siebie. A konkurencja tylko jednego pana po sześćdziesiątce, powszechnie nielubianego, potrafiącego tylko jątrzyć, dzielić, razić nienawistną mową. Lidera rankingów na najbardziej nielubianych polityków, wogóle nielubianych. W dodatku samego, bez adwersarzy (no może pan Godlewski z kancelarii nie da plamy).
925
BLOG
No to co mogą wybrać Polacy jutro o 19.30? Spór racji w kompetentnym, koedukacyjnym gronie o dotyczących każdego sprawach, czy monolog powszechnie nielubianego staruszka z wadą wymowy?
Tutaj nie warczeć trzeba, lecz cieszyć się, że konkurencja tak się podłożyła


Komentarze
Pokaż komentarze (18)