60 obserwujących
1098 notek
1073k odsłony
2599 odsłon

Czy władze EMPiK-u powinny trafić do kryminału?

Wykop Skomentuj59

Tygodnik doRzeczy informuje: "Do najbliższego numeru "Gazety Polskiej" mają być dołączone wlepki z napisem "Strefa wolna od LGBT". Akcja wywołała kontrowersje. Tymczasem sieć Empik poinformowała, że nie będzie sprzedawać najbliższego numeru tygodnika. "Nie ma u nas miejsca na jawną dyskryminację i na treści łamiące prawo. Empik jest strefą pełną tolerancji, każdy jest u nas mile widziany wszystkich traktujemy z szacunkiem" – tłumaczy sieć."

Mieliśmy niedawno podobną historię: drukarz z Łodzi uznany został przez Sąd Najwyższy za winnego wykroczenia ponieważ nie chciał wykonać usługi wydrukowania plakatu, który sprzeciwiał się wyznawanej przez niego religii. Wg SN złamał w ten sposób przepis: „kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny”. Sąd Najwyższy uznał, że "indywidualny światopogląd i subiektywne rozumienie wyznawanej religii nie mogą stanowić uzasadnionej przyczyny odmowy świadczenia". Jednak TK uchylił przepis w części „albo umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny, odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany”. Podstawowy argument:

"Wątpliwości wiążą się zwłaszcza z pojęciami „bycia zobowiązanym do świadczenia usługi” czy „nieuzasadniona odmowa świadczenia usługi”. Niedookreśloność tych pojęć może – na etapie stosowania - prowadzić do różnych jego wykładni, w tym tak szerokich, że nie znajdą one uzasadnienia w konstytucyjnych zasadach i wartościach. Wątpliwości interpretacyjnych wobec tych pojęć nie da się usunąć w drodze wykładni w zgodzie z Konstytucją. Z tego względu konieczna była interwencja Trybunału." (K 16/17)

Mamy dwie bardzo podobne sprawy:

1. drukarz odmawia drukowania treści xyz bo sprzeciwia się to jego subiektywnemu rozumieniu wyznawanego światopoglądu i religii.

2. duża sieć dystrybucyjna odmawia dystrybucji treści xyz bo sprzeciwia się to jej subiektywnej ocenie sumienia i prawa

Czy są to takie same przypadki?

Jeśli tak, to oznacza to, że prawo PL zgadza się na to by przyznać dystrybutorom mediów prawo do cenzury treści poszczególnych wydawnictw. Prawo jest prawem. Dziś trafiło na jeden z numerów GP. Jutro może to dotyczyć każdego wydawnictwa i każdej sieci czy każdego kiosku, sklepu itp.

Ciekawe byłoby, gdyby GP w tej sprawie poszukała pomocy u Rzecznika Praw Obywatelskich, który w sprawie drukarza z Łodzi miał jednoznaczne stanowisko, biorąc to pod uwagę oraz fakt, że w grę wchodzi wolność słowa tłumiona przez wielką, globalną sieć, Adam Bodnar powinien tutaj mocno wesprzeć Gazetę Polską :).

Może warto by państwo polskie zabrało w tej sprawie głos. Bo drukarzy są w PL tysiące, a sieci dystrybuujących media kilka.

Druga sprawa to ostatnie awantury białostockie. Moim zdaniem największą winę ponoszą za nie wysocy urzędnicy państwa polskiego. Głównie ich bezradność. Jeśli bowiem legalna jest oczywista profanacja najświętszych symboli religii katolickiej to znaczy, że prawo jest do niczego. Bo prawo powinno chronić wartości ważne dla wielu obywateli i, obiektywnie, korzystne dla państwa i państwowej racji stanu. Jeśli zaś wysocy urzędnicy boją się prawo egzekwować, to pytanie czy nie należy poszukać ich skuteczniejszych następców. Bo inaczej - tak jak w Białymstoku - obywatele biorą w swoje ręce obronę praw. Powiedzmy sobie szczerze: bluźnierstwo - czy to z Matki Boskiej Częstochowskiej, czy z Hostii, czy Mszy Świętej - jest to po prostu nic innego jak przemoc psychiczna, czasami bardziej bolesna niż jej fizyczna odmiana. Bo siniaki zejdą, skóra się zrośnie ale szkody psychiczne mogą trwać bardzo długo. 

Wykop Skomentuj59
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo