Założenia pisowskiej reformy prawa podatkowego przedstawił na krynickim forum Paweł Szałamacha, prezes Instytutu Sobieskiego.
Rozpoczął od pokazania priorytetów, jakie przyświecały twórcom nowych ustaw, a ktore muszą mieć oparacie w systemie podatkowym. – Pierwszym z nich jest innowacyjność gospodarki. Aby wyzwolić energię na nowe wynalazki, nowe technologie, PiS proponuje zasady podwójnego odliczania podatku od kosztów poniesionych na badania naukowe, mające przynieść nowe, nieznane do tej pory rozwiązania.
W widzianym przez Szałamachę, czy też lepiej mówić przez PiS, procesie innowacyjności kluczowe jest to, nowe technologie wytwarzano według włanych polskich wzorów. Największym, nie zagospodarowanym polem do takich wysiłków są w Polsce takie gałęzie jak przemysł farmaceutyczny, chemiczny, obronny, a także firmy produkujace środki transportu. Obniżenie progu opodatkowania na tego rodzaju badania innowacyjne, zdaniem Szałamachy, uruchomi procesy medernizacyjne polskiej gospodarki.
Nowe ustawy wyeliminowały te obszary z czynności podatkowych, które nie przynoszą fiskusowi żadnych wymiernych korzyści, a zabierają jedynie czas podatnikom, na wypełnianie niezliczonych druków, rubryk i danych. Szałamacha stwierdził, iż PiS zdaje sobie sprawę, że same, nawet najbardziej korzystne dla gospodarki podatki nie są w stanie zagwarantować innowacyjności. Do tego musi być włączone odbudowanie edukacji technologicznej w Polsce. Począwszy od szkół podstawowych, poprzez technika, a skończywszy na politechnikach.
Projekty PiS zostały bardzo mocno poparte przez zaproszonych gości, którzy byli jednocześnie pierwszymi recenzentami proponowanych przepisów.
Prof. Jerzy Żyżyński stwierdzil, że zaproponowane przepisy tworzą świetne mechanizmy, które mogą pobudzić polską gospodarkę.
Zaletą tego sytemu podatkowego, wedle Żyżyńskiego, jest to, iż uwzględnia on koszty utrzymania rodzin. Wydatki na tak podstawowe potrzeby jak edukacja dzieci, remonty mieszkania itp.
Również Witold Modzelewski, prezes Instytutu Studiów Podatkowych gorąco poparł pomysły PiS. Jego zdaniem, z obecnymi przepisami podatkowymi nie da się żyć. Nie można ich zrozumieć, nie można zastosować, nie można odnieśc z nich żadnych korzyści.
Obecne przepisy są koszmarem, ze zwzględu na ich represyjność – twierdził Modzelewski. W porównaniu do roku 2009, a następnym represyjność wzrosła o 100 proc. To świadczy o patologii tego systemu. Nie tylko podatnik nie jest w stanie zrozumieć systemu, stąd jego pomyłki traktuje się jako oszustwa, ale rownież sędziowie nie rozumieją obecnych podatków. To powoduje, że często niewinni ludzie siedza w więzieniach, a prawdziwi oszuści odnoszą korzyści z takiego systemu.


Komentarze
Pokaż komentarze (18)