Foxx Foxx
59
BLOG

Narodowy Socjalizm z punktu widzenia prawicowca

Foxx Foxx Polityka Obserwuj notkę 0

1. Bolszewia nacjonalistyczna a internacjonalistyczna.

Z programu Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej (Adolf Hitler, "Mein Kampf", Krosno'92 - Aneks):

"- żądamy nacjonalizacji wszelkich przedsięwzięć, które dotychczas ukształtowały się w formie kompanii (trustów)

- żądamy stworzenia i utrzymania zdrowej średniej klasy, natychmiastowego uspołecznienia nieruchomości służących działalności hurtowej i oddania ich w dzierżawę drobnym kupcom za niewielką opłatą (...).

- żądamy reformy własności ziemskiej zgodnej z naszymi narodowymi potrzebami, uchwalenia prawa konfiskaty ziemi na cele społeczne bez odszkodowania, zniesienia odsetek od pożyczek przeznaczonych na rolnictwo oraz zapobiegania wszelkim spekulacjom ziemią

- należy zakazać wydawania prasy, która nie przyczynia się do pomyślności narodu. Domagamy się stosowania środków prawnych umożliwiających zwalczanie wszelkich tendencji w sztuce i literaturze oraz zlikwidowanie instytucji, które występują przeciwko wymienionym zadaniom."

Tyle program. Teraz fascynacja.
"... W Berlinie, po wojnie, byłem obecny na masowej demonstracji marksistów przed królewskim pałacem. Morze czerwonych flag, czerwonych szarf i czerwonych kwiatów dawało zewnętrzny obraz siły temu tłumowi, który oceniłem na około sto dwadzieścia tysięcy osób. Czułem i rozumiałem, jak łatwo człowiek na ulicy pozostaje pod wrażeniem sugestywnej magii - takiego wspaniałego przedstawienia."

Adolf Hitler, "Mein Kampf", Krosno '92, s. 193

Fakt, że jednocześnie akcentował wrogość do internacjonalistycznych bolszewików jest interesujący w takim samym stopniu jak to, że z równą zaciekłością zwalczał inne nacjonalistyczne niemieckie ugrupowania, określając je mianem "klik". Ot - ciekawostka autorytarnego umysłu psychotyka.


2. Polska a narodowy socjalizm

Polska jako państwo ciężko doświadczyła obu socjalizmów. Teoretyczne rozważanie, którego bardziej i "co by było gdyby" jest obrazą pamięci milionów Polaków. Stawianie na przeciwnej szali np. kondolencji nazistów dla rodziny Marszałka po jego śmierci pozostawiam bez komentarza. Poza wszystkim - pakt Ribbentrop - Mołotow wszedł w życie i tyle na ten temat.

3. Symboliczne podwaliny nazizmu

Małe przypomnienie - wszystko się zaczęło od Koła Studiów Nordyckich (niem. – Thule Gessellschaft), założonego pod koniec I wojny światowej przez Waltera Nauhausa (Daniel M. Bubel, „Rozwój myśli różokrzyżowej oraz jej wpływ na życie społeczne od XVII do XX wieku”). Była to najprężniejsza z pogańsko - „nordyckich” sekt tamtego okresu, inne to: Religijne Wspólnoty Niemieckie (założone w 1907 roku), Zakon Niemiecki (1911), czy Niemiecka Wspólnota Wiary (1917).

"Na procesie przywódców nazistowskich w Norymberdze A. Rosenberg, czołowy
ideolog hitlerowski, zeznawał: 'Thule? Ależ wszystko wyszło stamtąd! Pouczenie tajne, ktoreśmy mogli stamtąd zaczerpnąć, pomogło nam więcej w dojściu do władzy niż dywizje SA i SS. Ludzie, którzy zalożyli to stowarzyszenie, byli prawdziwymi magami'." (Andrzej Zwolinski,"Tajemne niemoce")
Zwoliński za G. Galli ("Hitler i nazizm magiczny") pisze, że Stowarzyszenie Thule powstało w 1918 r., jako filia masonerii staropruskiej, w szczególności Zakonu Germanow. Przyjęło za symbol swastykę. Wśród 1.500 członków Thule znajdowali sie m.in. Hitler, Hess, Himmler, Rosenberg, Frank, Bormann, a więc przywodcy reżimu nazistowskiego. Członkowie Thule założyli w 1919 r. Partię Robotnikow, która w rok poźniej stała się nazistowską partią Hitlera. Wielki wpływ na dostojnikow III Rzeszy mieli nieliczni filozofowie i okultyści, a wśród nich D. Eckart i Guido von List (zm. 1919 r).


Obecnie nawiązuje do nich np. The Black Order, który jest nazistowską sektą satanistyczną. Właśnie ludzie z tych organizacji (np. Walter Nauhaus) "przetransponowali" symbol słońca (swastykę) znany m.in. w Indiach i Egipcie. Prawdopodobnie zaczął Guido von List. Jak wiadomo - narodowy socjalizm wywodzi się w prostej linii z ruchu volkistowskiego, który jako pierwszy zaczął nawiązywać do historii Niemiec, głównie do Germanów. Guido von List uważał, że swastyka (w trochę zmienionej postaci) była runicznym odpowiednikiem litery G i miała tajemne znaczenie dla plemion germańskich. Badacze uważają, że von List zainspirowany był tym motywem, który pochodził z jakiegoś średniowiecznego witraża kościelnego. Jeden z nich - King (Francis King, "Szatan i swastyka. Okultyzm w partii nazistowskiej") - sugeruje, że von List był "przekonany iż wszyscy średniowieczni malarze fresków i rzemieślnicy wykonujący witraże byli, wszyscy bez wyjątku, alchemikami i magami, którzy, pod płaszczykiem chrześcijańskiej symboliki, ukrywali w swych dziełach określone przekazy okultystyczne".


Reasumując:

- geneza symboliki nazistowskiej - zwariowami okultyści o wspólnych korzeniach z masonerią (Różokrzyżowcy).

- narodowy socjalizm (jak każdy socjalizm) jest z zasady sprzeczny z jakąkolwiek myślą prawicową, bo m.in. podważa prawo własności; chce objąć państwową kontrolą wychowanie dzieci uznając, że zrobi to lepiej, niż rodzicie; podważa tradycyjną strukturę społeczeństwa gardząc klasą, którą Hitler w "Mein Kampf" nazywa "mieszczaństwem"; zwalcza religię.

- narodowy socjalizm z polskiej perspektywy jest ideologią morderców Narodu (podobnie jak komunizm) i jako taki jest sprzeczny z postawą patriotyczną.

- rasizm w ogóle, a w sensie nazistowskim ("rasa aryjska", itp.) szczególnie, jest surrealistyczny, każde dziecko wie, że przez wieki krew w Europie mieszała się w stopniu uniemożliwiającym wyodrębnienie populacji "czystej rasowo", a wymysły "jak określić czystość" dziwnie przypominają rozwiązania przyjęte przez... Żydów.

Tyle z mojego dyżurnego tekstu kierowanego do narodowych lewicowców, sympatyzujących z Narodowosocjalistyczną Niemiecką Partią Robotniczą. W uzupełnieniu do kwestii rasizmu - jak każdy prawicowiec, cenię sobie cywilizację zachodnią (nie wnikając już w dziedzictwo Rewolucji Francuskiej i jakobinizmu, które tak dobrze widać w UE). Wolę kulturę i sztukę białego człowieka (bo bardziej mi się podoba), widzę zagrożenie ze strony Islamu z jednej strony, lobby lewicowej inteligencji, często pochodzenia żydowskiego - z drugiej (chociaż moim zdaniem malejące) oraz ze strony azjatyckiego Bizancjum ze stolicą w Moskwie z trzeciej. Wszystko to ma jednak kontekst cywilizacyjny, społeczny lub polityczny, i nie ma nic wspólnego z "obliczaniem" w procentach zawartości aryjskości w "aryjczyku". I na koniec z innej beczki - nie zapominajmy czyją ideologią był NS w latach '30-tych w Niemczech. Był ideologią sfrustrowanych pokonanych w pierwszej wojnie światowej. Musieli wymyślić sobie "nadczłowieka" (wszelkie rzekome nawiązania do Nietzschego w tym kontekście są przezabawne) i uznać samych siebie za nadludzi, bo po prostu czuli, że zostali potraktowani przez zwycięzców jak podludzie. Ot, i cała wielka filozofia.

Foxx
O mnie Foxx

foxx@autograf.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka