60 obserwujących
460 notek
871k odsłon
4784 odsłony

- Czym się różni wróbelek? - Tym, że ma jedną nóżkę bardziej

Wykop Skomentuj134

Ten absurdalny kalambur z czasów PRL przez lata był przedmiotem rozmaitych interpretacji i dyskusji - zwłaszcza w czasach internetu. Ciekawe, że w okresie największej popularności nikt go specjalnie nie analizował. Aktualna sytuacja polityczna już od pewnego czasu mi się kojarzyła z poczuciem humoru tego typu, jednak wydarzenia z ostatnich tygodni w ostatnich dniach zaowocowały "kumulacją", co oczywiście znalazło odzwierciedlenie w komentarzach na S24.

image

{źródło grafiki: ekologia.pl)

Mam tu na myśli przedwyborczy mechanizm, w który się wpakowali sympatycy komisarzy z różnych stron. Zarówno w kwestii zapytania przez grupę sędziów o przejście części z nich w stan spoczynku, jak i antyfaszystowskiego wzmożenia połączonego z żalem, że młodzież 40- nie jest szczególnie zainteresowana walką o demokrację odpowiedzi są dość oczywiste. Nie wymagają obelg ani propagandowego "bicia piany". W tym świątecznym dniu zdecydowałem się je zaproponować.


SĄD SĄDEM, BĘDZIE PŁYNĄĆ Z PRĄDEM

- "Sąd Najwyższy" wydał swoje postanowienie i zapytanie o ustawową regulację przejścia sędziów w stan spoczynku w składzie siedmiu sędziów z których dwóch zgodnie z obowiązującą ustawą już przeszło w stan spoczynku (czyli niezgodnie z obowiązującym prawem zebrali się, by "orzekać"... we własnej sprawie)

- "orzekł" "zabezpieczenie" wymieniając odpowiedni przepis KPC z pełną świadomością, że odnosi się on do zupełnie innej materii, niż ustrojowa* i że SN w ogóle nie ma uprawnień do korzystania z instytucji zabezpieczenia (m.in. brak technicznej możliwości dla trybu odwoławczego dla stron - którymi swoją drogą w ramach przewidzianego prawem trybu zabezpieczenia są emerytowani sędziowie i ZUS a nie np. KRS)

- przytoczył wątpliwości dot. zgodności ustawy o SN m.in. z Kartą Praw Podstawowych UE w sytuacji gdy tzw. "protokół brytyjski" do Traktatu Lizbońskiego (przyjęty przez Polskę, UK oraz wszystkie pozostałe państwa UE) gwarantuje nadrzędność polskich regulacji prawnych nad europejskimi o ile dana sfera nie jest objęta traktatami UE. A ta nie jest. Jednym słowem cała historia jest w ogóle poza kompetencjami TSUE...

W tym miejscu warto przypomnieć, za ulubionym źródłem poprzedniego prezydenta RP, o co dokładnie chodzi we wspomnianym protokole:

Artykuł 1 

1. Karta nie rozszerza możliwości Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ani żadnego sądu lub trybunału Polski lub Zjednoczonego Królestwa do uznania, że przepisy ustawowe, wykonawcze lub administracyjne, praktyki lub działania administracyjne Polski lub Zjednoczonego Królestwa są niezgodne z podstawowymi prawami, wolnościami i zasadami, które są w niej potwierdzone.

2. W szczególności i w celu uniknięcia wątpliwości nic, co zawarte jest w tytule IV Karty nie stwarza praw, które mogą być dochodzone na drodze sądowej, mających zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa, z wyjątkiem przypadków gdy Polska lub Zjednoczone Królestwo przewidziały takie prawa w swoim prawie krajowym.

Artykuł 2

Jeśli dane postanowienie Karty odnosi się do krajowych praktyk i praw krajowych, ma ono zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa wyłącznie w zakresie, w jakim prawa i zasady zawarte w tym postanowieniu są uznawane przez prawo lub praktyki Polski lub Zjednoczonego Królestwa.

(źródło: wiki)

Podstawę do złamania tych dość jasno sformułowanych artykułów dali sami komisarze, najwyraźniej wychodząc z założenia, że obowiązująca wykładnia bezwzględnie musi brzmieć, iż... mają jedną nóżkę bardziej.

Komisja jest zdania, że ustawa o Sądzie Najwyższym, która wchodzi w życie 3 lipca 2018, narusza zasadę niezależności sądownictwa, w tym zasadę nieusuwalności sędziów. Przez co Polska nie wypełnia swoich zobowiązań wynikających z art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej i z art. 47 Karty Praw Podstawowych UE.

(źródło: oko.press)

Jak widać pewne złudzenia dotyczące długości własnych kończyn nie ograniczają się do następstw polityki "migracyjnej" czy nakłonienia mieszkańców Wysp by zagłosowali za Brexitem. Niezależnie od politycznej determinacji mającej spowodować obalenie rządu preferującego demokrację bezprzymiotnikową w miejsce liberalnej, w chwili pojawienia się podobnych wątpliwości po akcesji Polski do UE jednoznaczne stanowisko zajął Trybunał Konstytucyjny, w roku... 2005.

4 maja 2005 r. o godz. 10:00 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał połączone wnioski grup posłów na Sejm w sprawie zgodności z Konstytucją Traktatu podpisanego 16 kwietnia 2003 r., dotyczącego przystąpienia dziesięciu państw, w tym Polski, do Unii Europejskiej (traktat akcesyjny), a także niektórych postanowień Traktatu o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej i Traktatu o Unii Europejskiej.

Wykop Skomentuj134
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo