9 obserwujących
59 notek
48k odsłon
370 odsłon

Przyczajony tygrys, ukryty smok

Wykop Skomentuj

 W mediach - zainicjowana chyba przez Ziemkiewicza - bardzo ciekawa debata nad wyborem strategicznym w polskiej polityce zagranicznej. Ziemkiewicz postawił bardzo daleko idącą tezę, że Polski nie stać na prowadzenie niezależnej polityki zagranicznej i musi wybierać między byciem klientem Niemiec a satelitą Rosji. Nie zgadzam się z tą tezą, ale bardzo dobrze, że taki artykuł się pojawił, bo sprowokował ciekawą dyskusję, w której głos zabrali już tak politycy, jak i blogerzy.

 
Swoją ocenę sytuacji chciałbym zbudować na dwóch spostrzeżeniach. Po pierwsze - po '89 roku na 15-20 lat otworzyło się dla Polski historyczne okno, w którym silniejsza od nas przez ostatnie 300 lat Rosja utraciła czasowo wolę i zdolność realizowania swojej polityki imperialnej. Teraz to okno się zamknęło. I to jest teza, z którą zgadzają się wszyscy dyskutanci.
 
Ale po drugie i ważniejsze. Historia uczy, że w polityce należy być cierpliwym. Wielcy stratedzy, w tym ci dla nas fatalni, jak Bismarck czy Stalin, potrafili być cierpliwi. My też musimy być cierpliwi. Cierpliwi, aż to okno otworzy się po raz kolejny. I przygotowani na to.
 
Nigdzie chyba nie spotkałem się z tak sformułowaną, a moim zdaniem oczywistą tezą. Okno się zamknęło, trzeba cierpliwie czekać, aż otworzy się ponownie. Nie kapitulować, jak by tego chciał Ziemkiewicz, patrząc na sprawy bardzo krótkowzrocznie.
 
Wszystkie słabości Rosji, o których tyle napisano przez ostatnie kilkanaście lat, pozostają aktualne:
1. ogromny kryzys demograficzny
2. zacofanie gospodarcze; Rosja niby ma pewne atuty technologiczne (np. technologie kosmiczne, wojskowe), ale trzeba niebywałej determinacji, żeby w warunkach państwa bogatego w surowce i autorytarnego zarazem, realnie inwestować w modernizację gospodarki
3. zagrożenia strategiczne dla surowcowej podstawy gospodarki rosyjskiej płynące związane z ogromnymi inwestycjami państw zachodnich w poszukiwanie alternatywnych źródeł energii
4. ruchy odśrodkowe na tle religijnym, etnicznym i nazwijmy to sobiepańsko-politycznym
 
Tę listę można by ciągnąć. Oczywiście ktoś powie, że Rosja Putinowska żyje z tymi zagrożeniami i sobie z nimi radzi. Rosja komunistyczna też wiele lat sobie radziła, a przy tym spajał ją znacznie silniejszy niż obecnie cement ideologiczny. I w pewnym momencie pękła.
 
Musimy cierpliwie czekać na kolejne pęknięcie i budować w tym czasie potencjał, który pozwoli nam wejść do gry znacznie mocniej, niż nas na to stać obecnie. Mamy w tej chwili państwo nie tylko biedne, ale też bardzo źle zorganizowane. Wymaga ono modernizacji i tu choćby z ministrem Sikorskim warto się zgodzić. Ale modernizacji prowadzonej nie pod kątem odwrócenia się od Wschodu, ale pod kątem zbudowania potencjału do działania na Wschodzie. Przyczajmy się jak tygrys i budujmy moc jak smok.
 
Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale