9 obserwujących
59 notek
48k odsłon
1102 odsłony

WikiLeaks - Polska na tle regionu

Wykop Skomentuj5

Zacznę od tego, że nie jestem - eufemistycznie mówiąc - fanem Tuska czy Sikorskiego (o Komorowskim nawet nie wspomnę...). Raczej było mi do niedawna bliżej do poglądów w ich sprawie reprezentowanych przez środowisko Gazety Polskiej - mówiąc krótko i bez owijania w bawełnę - ruska agentura jak się patrzy. Choć już kilka miesięcy moja pewność w tej sprawie zaczęła coraz bardziej kruszeć:

http://lubczasopismo.salon24.pl/polityka/post/228413,sikorski-agent-idiota-czy-strateg

Tymczasem pojawiło się WikiLeaks. I naprawdę nie jest mi żal, że muszę się przyznać do kompletnej porażki na tym froncie. Bo obraz polskiej dyplomacji wyłaniający się z WikiLeaks jest nadspodziewanie pozytywny i optymistyczny. Ale zacznijmy od tła.

Tłem niech będzie krótkie podsumowanie WikiLeaks'owych newsów na temat naszych sąsiadów, przygotowane przez The Economist (w ramach blogu prowadzonego przez nieocenionego Edwarda Lucasa) - link tutaj http://www.economist.com/blogs/easternapproaches/2010/12/wikileaks, a poniżej bardzo uproszczony skrót:

  • Bułgaria - amerykańscy dyplomaci skupiają się na badaniu powiązań topowych polityków ze światem przestępczym i są proszeni o zbieranie danych na ich temat
  • Węgry - znowu dyplomaci proszeni są o zbieranie informacji na temat węgierskich polityków w kontekście ich domniemanych powiązań z rosyjskimi dyplomatami i przedsiębiorcami; sporo o korupcji, głównie wśród poprzedniej formacji socjalistycznej; węgierski ambasador w USA stwierdza, że wielu węgierskich polityków może być solidnie zaskoczonych opiniami na swój temat w miarę jak kolejne depesze będą ujawniane
  • Mołdawia - głównie piękna afera korupcyjna, w ramach której mołdawcy komuniści mieli oferować jednemu z polityków prozachodniej koalicji 10 mln usd w zamian za zmianę frontu
  • Rumunia - poza nieznaną mi bliżej kwestią "international adoptions" zainteresowanie amerykańskiej dyplomacji znowu skupia się wokół powiązań lokalnych polityków z Rosją i badaniem zakresu rosyjskich wpływów w Rumunii
  • Słowacja - i znowu Rosja - dyplomaci amerykańscy zastanawiają się, dlaczego premier Fico zajął prorosyjskie stanowisko w czasie agresji Rosji na Gruzję


Czech w zestawieniu The Economist nie ma.


Oczywiście ani przez moment nie można zapomnieć o tym, że WikiLeaks to w gruncie rzeczy bardzo przypadkowy zbiór depesz. Obraz, jaki się z nich wyłania może być właśnie po prostu przypadkowy.

Ale to nie zmienia faktu, że obraz Polski widzianej przez oczy WikiLeaks jest krańcowo odmienny od obrazu tych wszystkich krajów wymienionych powyżej. Wszystkie dotychczas ujawnione depesze wskazują na to, że nasza dyplomacja jest po pierwsze aktywna, po drugie ma dużo bardziej realistyczny obraz sytuacji międzynarodowej (vide dzisiejszy news o tzw. "doktrynie Sikorskiego") niż kiedykolwiek większość z nas byłaby w stanie przypuszczać, a po trzecie potrafi być skuteczna. To nie znaczy, że zawsze odnosi sukcesy - bo nawet dyplomacje amerykańska, rosyjska czy chińska nie osiągają wszystkich swoich celów. Ale przede wszystkim jest solidnym graczem.

Co ciekawe, żadna z dotychczasowych depesz, w których pojawia się Polska, nie dotyczy ani kwestii korupcji ani rosyjskich powiązań, a to tematy absolutnie dominujące we wszystkich pozostałych krajach regionu, o których WikiLeaks cokolwiek póki co powiedziały.

Oczywiście na salonie pojawiło się już wiele komentarzy odnośnie WikiLeaks i Polski. Opinie są absolutnie sprzeczne i trudno oprzeć się wrażeniu, że każdy w tych depeszach znajduje to, czego szuka. Wielu znajduje tam dowód na kompletną nieskuteczność polskiej dyplomacji. Ja w tych dyplomatycznych porażkach widzę raczej dowód względnej słabości Polski a nie polskiej dyplomacji. Konia z rzędem temu, kto udowodni, że w tych warunkach Tayllerand z Metternichem na spółkę uzyskaliby więcej.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale