Przeczytałem z uwagą wspólną deklarację po spotkaniu weimarskim. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Z rzeczy ważnych w zasadzie pominięto w niej jedynie kwestię konstytucji europejskiej, gdzie jak widać jeszcze rozmowy są na jakimś bardzo wstępnym etapie.
Niewątpliwym sukcesem Lecha Kaczyńskiego jest deklaracja o powołaniu wspólnej grupy bojowej. Prezydent Polski bodaj najlepiej spośród przywódców europejskich rozumie rosnącą wbrew naszym naiwnym nadziejom z lat 90-tych rolę siły militarnej we współczesnym świecie. Stąd niedawna propozycja znacznego przyspieszenia prac nad europejskimi siłami szybkiego reagowania. Po szczycie weimarskim zaczynamy przechodzić do konkretów i to jest sukces polskiej dyplomacji.
Deklaracje w sprawie Rosji, Ukrainy i Białorusi też moim zdaniem na tyle zadowalające, na ile można było liczyć.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)