13 obserwujących
64 notki
78k odsłon
  28   0

Czy PiS mógł przejąć wykształciuchów?

Nigdy nie sklejam moich postów w Salonie z cytatów, ale tym razem wyjątkowo zafrapował mnie fragment tekstu Łukasza Warzechy z dzisiejszego Faktu (odpowiedź ŁW na list Dorna do wykształciuchów):

Mogliście mieć wykształciuchów po swojej stronie, przynajmniej znaczną ich część, gdybyście się trochę bardziej postarali. Nie wyszło wam i teraz chce mi Pan wmówić, że to wszystko dlatego, iż mieliście w gruncie rzeczy do czynienia z grupą o mało lotnych umysłach, która nie była w stanie pojąć waszych światłych planów. To robienie dobrej miny do złej gry. I doskonale Pan o tym wie.

W sumie zacząłem czytać ten artykuł (całość tutaj) tak trochę z rozpędu, bo w całej tej wojnie PiS'u z wykształciuchami jestem raczej po stronie PiS'u. Ale coś mnie tknęło, żeby zadać sobie pytanie - czy aby sugestia ŁW, że gdyby PiS zdobył się na większy intelektualny wysiłek i odrobinę ryzyka, mógłby sporą część wykształciuchowego elektoratu przejąć, nie ma w sobie ziarna prawdy?

Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Ale trapi mnie ono. Muszę się nad tym zastanowić. Odpowidzi, których udziela ŁW w swoim tekście nie traktuję zbyt poważnie, bo mówi on o naprawieniu słabości państwa polskiego narosłych przez dziesięciolecia i konserwowanych przez ostatnie 17 lat, słabości, których nie da się przy najlepszej woli i najwyższym profesjonalizmie usunąć w dwa lata. No nie da się i już i kto jak kto, ale taki realista jak ŁW powinien o tym wiedzieć. Ale może można było przynajmniej lepiej to wszystko marketingowo rozegrać i wciągnąć wykształciuchów do tej pracy obliczonej na wiele lat?

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale